Wielkie szczęście miał 30-latek z warszawskiego Ursusa. Tuż obok niego uderzył piorun. Część energii poraziła mężczyznę. Poszkodowanemu pomocy udzielili strażnicy miejscy.

Zdarzenie miało miejsce podczas porannej burzy, która akurat przechodziła nad stolicą. Na ul. Balickiej do strażników miejskich podszedł roztrzęsiony mężczyzna, który próbował coś powiedzieć, ale nie potrafił poprawnie wyartykułować nawet słowa.

Funkcjonariusze, widząc jego zdenerwowanie, zaczęli go uspokajać. Dopiero po dłuższej chwili mężczyzna zaczął dochodzić do siebie. Powiedział, że gdy przechodził w okolicy ronda, usłyszał huk i poczuł gwałtowne porażenie energią pioruna, który uderzył w pobliżu.

Strażnicy natychmiast wezwali pogotowie ratunkowe i zaopiekowali się 30-letnim mieszkańcem Ursusa. Kilkanaście minut później został zbadany przez ratowników. Stwierdzili oni, że jego stan nie zagraża życiu.

Miał naprawdę dużo szczęścia – napisali warszawscy strażnicy miejscy.

Źródło: rmf24
0 0 votes
Article Rating