Co najmniej 305 osób zginęło, a 128 zostało rannych w zamachu, do którego doszło w meczecie nieopodal egipskiego miasta Al-Arisz, na północy półwyspu Synaj – informuje agencja dpa, powołując się na źródła w służbach bezpieczeństwa. Napastnicy zdetonowali w świątyni bombę i otworzyli ogień do wiernych.

 

Zamachowcy posłużyli się improwizowanymi ładunkami wybuchowymi; umieścili je na zewnątrz budynku i zdetonowali, gdy wierni opuszczali meczet po piątkowej modlitwie. Następnie otworzyli ogień i strzelali do każdego, kto usiłował uciec – informuje EFE, powołując się na źródła w służbach bezpieczeństwa.

Do zdarzenia doszło w mieście Bir al-Abd, ok. 40 km na zachód od Al-Arisz, stolicy prowincji Synaj Północny.

W związku ze zdarzeniem egipski rząd ogłosił trzydniową żałobę narodową.

Cytowani przez AP anonimowi przedstawiciele egipskich władz informowali, że zamachowcy przyjechali przed meczet czterema samochodami terenowymi. Według świadków cytowanych na portalu anglojęzycznej egipskiej gazety „Egypt Today” zamachowcy podpalali również samochody mieszkańców miasta.

Ranni zostali przewiezieni do pobliskich szpitali.

Jak informuje „Egypt Today”, w wyniku wybuchu budynek meczetu został uszkodzony.

Do zamachu doszło w miejscowości Bir al-Abd (Bir al-Abed)

Choć na razie do ataku nie przyznała się żadna organizacja terrorystyczna, wydaje się – pisze Associates Press – że był to kolejny zamach lokalnej organizacji Prowincja Synaj, lojalnej wobec Państwa Islamskiego (IS).

Od kwietnia w Egipcie obowiązuje stan wyjątkowy, ogłoszony po zamachach na Koptów, których zginęło od grudnia ponad 100. Do zamachów przyznało się IS.

Źródło: rmf24, PAP