W wybuchu skonfiskowanej irańskiej amunicji zginęło 12 osób, a kolejnych 30 zostało rannych. Po serii silnych eksplozji w bazie wojskowej na południowym wybrzeżu Cypru, ze stanowiska zrezygnował minister obrony i główny dowódca armii. Wybuchy uszkodziły też największą elektrownię na wyspie, która przestała działać.

Do eksplozji doszło o godzinie 5 rano czasu polskiego (6 czasu cypryjskiego) w bazie wojskowej Evangelos Florakis na południowym wybrzeżu Cypru. Miejscowe radio podało, że na teren wojskowego składu rozprzestrzenił się pożar trawy, który dotarł do pojemników z amunicją. Agencja Reuters powołując się na źródła wojskowe twierdzi natomiast, że amunicja wybuchła samoczynnie, ponieważ wyładowane nią kontenery stały bez przykrycia na palącym słońcu.

Zniszczenia są znaczne. – Nie możemy oszacować skali szkód, ale to biblijny kataklizm – oświadczył rzecznik rządu Kostas Gawrielides.

Także prezydent Dimitris Christofias stwierdził w telewizyjnym wystąpieniu, że była to katastrofa o „biblijnej skali”.

Śmiertelny spadek z Iranu

Według radia powołującego się na szefa Gwardii Narodowej Petrosa Tsaliklidesa, eksplodowała znajdująca się w kontenerach amunicja irańska. Zgodnie z sankcjami ONZ została ona przechwycona i skonfiskowania w styczniu 2009 roku przez cypryjskie władze na płynącym do Syrii frachtowcu. Według Izraela była ona przeznaczona dla Strefy Gazy.

– W składzie było 98 kontenerów z prochem artyleryjskim. Dwa z nich zapaliły się i doszło do ogromnych eksplozji – powiedział agencji CNA rzecznik prasowy cypryjskiej policji. Wśród ofiar śmiertelnych jest pięciu strażaków, czterech żołnierzy Gwardii Narodowej i dwóch marynarzy – podała CNA.

W reakcji na tragedię, ze stanowiska zrezygnował minister obrony i główny dowódca armii.

Wyłączona elektrownia

Wybuch w znacznym stopniu zrujnował bazę. Zniszczeniu uległo wiele budynków. Całe betonowe fragmenty konstrukcji zostały odrzucone na wiele metrów. Samochody wojskowe również pokonywały znaczne dystanse w powietrzu. Ciała ofiar są rozrzucone po całej okolicy.

Wybuch spowodował rozległe szkody w pobliskich budynkach cywilnych, w tym w niedalekim kurorcie. W sklepach, domach i restauracjach zostały wybite szyby. – Wygląda, jakby spadła tu bomba – mówią świadkowie. Uszkodzone zostały też zaparkowane w pobliżu samochody. Szczątki po eksplozji spadły też na niedaleką drogę szybkiego ruchu.

Wybuch spowodował również uszkodzenie największej na Cyprze elektrowni w mieście Wasilikos, pozbawiając prądu część wyspy. Wyłączenie elektrowni spowodowało kłopoty na międzynarodowych lotniskach w Larnace i Pafos; jednak zasilanie po pewnym czasie wznowiono. Władze zaapelowały do ludności, aby pomimo 40-stopniowych upałów, oszczędzały prąd.

Źródło: tvn24.pl

Polecane: