Przedstawiciele państw członkowskich Unii Europejskiej poparli w piątek propozycję Komisji Europejskiej zakazującą stosowania poza szklarniami neonikotynoidówpestycydów szkodliwych dla pszczół.

Rozporządzenie zostanie przyjęte przez Komisję Europejską w nadchodzących tygodniach i zacznie obowiązywać przed końcem roku.

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi poinformowało, że Polska popiera ograniczenie w stosowaniu neonikotynoidów pod warunkiem umożliwienia zaprawiania buraka cukrowego, przy uwzględnieniu środków ograniczających ryzyko związane z uprawami następczymi.

– W Polsce będzie obowiązywał zakaz stosowania tych środków w przypadku rzepaku, ale wyjątkiem będą buraki cukrowe, będzie można ich także używać w szklarniach – powiedział w środę wiceminister rolnictwa Zbigniew Babalski. Dodał, że z zakazu wyłączono buraki, gdyż nie kwitną. Ponadto w sytuacjach nadzwyczajnych będzie można te środki stosować.

Babalski poinformował, że w tym tygodniu odbyło się spotkanie ze związkiem producentów rzepaku – „nie powiem, że byli zachwyceni naszym stanowiskiem, ale przyjęli to ze zrozumieniem”.

W Polsce zakaz stosowania neonikotynoidów obowiązuje od 2013 roku. W ostatnich latach plony rzepaku, pomimo, że nie stosowano tych substancji, były na podobnym poziomie. Badania naukowe też pokazują, że plonowanie rzepaku głównie zależy od warunków klimatyczno-pogodowo-glebowych – zaznaczył wiceszef resortu rolnictwa.

Szkodliwe działanie

Do zakazanych neonikotynoidów zaliczają się imidakloprid, klotianidyna i tiametoksam. Będą one dozwolone tylko w stałych szklarniach, gdzie kontakt z pszczołami będzie utrudniony. Z decyzji jest zadowolony komisarz ds. zdrowia i bezpieczeństwa żywności Vytenis Andriukaitis.

– Komisja zaproponowała te środki kilka miesięcy temu, na podstawie opinii naukowej Europejskiego Urzędu do spraw Bezpieczeństwa Żywności. Zdrowie pszczół ma dla mnie ogromne znaczenie, ponieważ dotyczy bioróżnorodności, produkcji żywności i środowiska – zaznaczył.

Dyrektor departamentu hodowli i ochrony roślin MRiRW Bogusław Rzeźnicki wyjaśnił, że substancje neonikotynoidowe stosowane są do „otoczkowania” nasion, czyli zabezpieczenia ich przed szkodnikami. Jednak substancja ta choć jest skuteczna, to zbyt długo utrzymuje się w roślinie sprawiając, że owady zapylające pobierając pyłek podczas kwitnienia roślin zatruwały się.

Ekolodzy i pszczelarze wyjaśniają, że pestycydy z grupy neonikotynoidów negatywnie wpływają na układ nerwowy i odpornościowy owadów, czyli na ich zdrowie i życie. Takie związki chemiczne paraliżują też zdolności komunikacyjne pszczół – nie mogą znaleźć one pożywienia bądź uli.

Zdaniem Greenpeace wiele badań pokazuje też, że neonikotynoidy stanowią poważne zagrożenia dla innych gatunków zwierząt – motyli, bezkręgowców a nawet ptaków.

😉

Poparcie dziesiątek tysięcy Polaków

W maju ubiegłego roku ekolodzy z Greenpeace Polska oraz polscy pszczelarze zaapelowali do resortu rolnictwa, by poparł zakaz stosowania toksycznych pestycydów szkodliwych dla pszczół. Przekazali również petycję dotyczącą tego problemu, podpisaną przed 60 tysięcy osób. Greenpeace szacuje, że praca tych owadów w samej Polsce jest warta nawet 4 miliardy złotych.

Pierwsze sygnały o ginięciu pszczół pojawiły się w Polsce w 2008 roku, gdy za zachodnią granicą Polski – w Niemczech, przy niewłaściwie zaprawionych nasionach, nastąpiły masowe upadki tych owadów. Zaprawy poddano badaniom. Szkodliwość ich dla pszczół potwierdziły długoletnie badania wykonywane przez unijne instytucja m.in. takie jak EFSA.

Rzeźnicki zauważył, że dla zapraw neonikotynoidowych jest alternatywa w postaci innych substancji chroniących rzepak przed szkodnikami. Polska jako pierwsza dopuściła do stosowania w uprawach nowy rodzaj zaprawy, która działa krócej, ale zabezpiecza wysiane nasiona rzepaku w okresie jesiennym – zaznaczył dyrektor. Dodał, że substancja ta została zatwierdzona przez EFSA.

 

 

 

 

Źródło: PAP, tvn24