Po ataku na kasyno w stolicy Filipin, Manili, policja poszukuje osoby mającej związek z wydarzeniami. W piątek na ranem w luksusowym hotelu zginęło co najmniej 36 osób, a ponad 70 zostało rannych. Zdaniem władz atak na hotel miał charakter rabunkowy: uzbrojony napastnik wdarł się do hotelowego kasyna, strzelił w sufit i podpalił stolik. Podczas ucieczki przed policją odebrał sobie życie w jednym z pomieszczeń hotelowych.

Filipińska policja w piątek rano naszego czasu poinformowała, że poszukuje osoby w związku z atakiem na kasyno. To najprawdopodobniej Filipińczyk.

Nie wiadomo jednak, jaki związek ze sprawą napadu rabunkowego na kasyno ma ta osoba. Wcześniej policja podała, że napastnik zginął, podpalając się. Świadkowie mówili jednak o dwóch lub nawet kilku uzbrojonych atakujących.

Napad na kasyno

Wszystko wydarzyło się w Hotel Resorts World Manila na Filipinach krótko po północy lokalnego czasu w piątek (godzina 18 naszego czasu). W hotelowym kasynie było pełno ludzi.

Ernesto Abella, rzecznik filipińskiego prezydenta Rodrigo Duterte, oświadczył, że nie ma dowodów na to, że atak w luksusowym hotelu miał podłoże terrorystyczne. Zaprzeczył, że miał związek z prowadzoną na południu kraju ofensywą przeciwko dżihadystom.

– Wszystko wskazuje na czyn kryminalny popełniony przez osobę z zaburzeniami emocjonalnymi – podkreślił. – Choć napastnik oddał strzały ostrzegawcze, to nic nie wskazuje na to, że chciał skrzywdzić lub zabić kogokolwiek – dodał.

W hotelu zmarło 36 osób: 14 pracowników obiektu, 22 gości i napastnik. Większość zmarłych udusiła się gęstym dymem, kiedy wybuchła panika i ludzie w chaosie próbowali wydostać się za zewnątrz. – Gęsty dym spowodował ich śmierć – oświadczył szef stołecznej policji Oscar Albayalde. – Sala była wyłożona dywanem, stoły także. Wszystko było łatwopalne – dodał.

Wersję tę potwierdzają władze szpitala, do którego trafili ranni. Większość poddusiła się dymem, niektórzy mają złamania. Żadna z leczonych osób nie ma ran postrzałowych. Do szpitali trafiły 54 osoby.

Śmierć w pokoju numer 510

Napastnik w kasynie miał zabrać żetony do gry, po czym ostrzeliwany przez policjantów uciekł do części hotelowej kompleksu. Jak ustaliła policja, mężczyzna owinął się w gruby koc, oblał benzyną i podpalił. Jego ciało znaleziono w pokoju numer 510.

Policja podała, że napastnik miał ciemną karnację i mówił w języku angielskim.

Łup w wysokości 113 milionów pesos filipińskich (około 2,3 miliona dolarów) został odzyskany.

Na terenie Hotel Resorts World Manila znajdują się m.in. cztery hotele i kasyno. Znajduje się na przeciwko międzynarodowego portu lotniczego Manila, około 15 kilometrów od centrum stolicy Filipin, Manili.

To popularne miejsce wśród turystów i Filipińczyków.

 

Źródło: PAP, Reuters, tvnmeteo

Polecane: