Cztery lata temu, 29 sierpnia 2014 roku na polu lawy Holuhraun, leżącym na północ od lodowca Vatnajökull i jednego z jego jęzorów – lodowca Dyngjujökull, nastąpiła silna erupcja, która trwała około 4 godzin. Trwające od dłuższego czasu trzęsienia ziemi i zwiększająca się w okolicy wulkanu Bardabunga aktywność geotermalna budziły wiele podejrzeń. Pojawiały się różne scenariusze. Wszyscy obawiali się skutków jakie może mieć wybuch wulkanu Bárðarbúnga.

Po dwóch dniach naukowcy byli świadkami kolejnej erupcji, znacznie silniejszej i dłuższej, która zakończyła się 27 lutego 2015 roku.

Erupcja ta doprowadziła do powstania rozległego pola lawy o powierzchni ponad 85 km². Jest to największe pole lawy jakie powstało na terenie Islandii od 1783 roku.

fot. Earth Observing-1 NASA Earth Observatory – podczerwień

Badanie wulkanologów z Uniwersytetu Islandzkiego wykazało, że wybuch na Holuhraun w latach 2014 – 2015 był poprzedzony czterema osobnymi erupcjami w wulkanie Bárðarbúnga pod lodowcem Vatnajökull. Erupcje, które miały miejsce na przełomie sierpnia i września 2014 roku, były stosunkowo krótkie, ale dowodzą, że wybuch na Holuhraun to tylko etap całego ciągu zdarzeń, które najprawdopodobniej nie dobiegły jeszcze końca.

fot. ARCTIC-IMAGES/CORBIS

Piękno erupcji na Holuhraun i potęga natury.

 

 

Źródło: icelandnews