Cząstki zwane neutrinami istnieją w trzech formach: jako neutrina elektronowe, neutrina mionowe oraz neutrina taonowe. Okazuje się, że same potrafią się przełączać z jednego typu na inny.

foto: sxc.hu/cc.

Naukowcy przyłapali je na gorącym uczynku. Zaobserwowali, jak neutrina mionowe zmieniły się w elektronowe.

Odkrycia dokonali badacze w ramach eksperymentu T2K, przeprowadzanego w japońskim laboratorium J-PARC i na detektorze Super-Kamiokande. Naukowcy zwrócili uwagę, że do detektora trafiało średnio 22,5 neutrin elektronowych, chociaż powinno ich tam dotrzeć ok. 6,4. Dodatkowe cząstki musiały pojawiać się „w locie”. W 2011 roku Japończycy ogłosili, że możliwa jest taka „zmiana zapachu”, ale nie mieli na nią dowodów. Po najnowszym eksperymencie istnieje jednak zaledwie 1 szansa na bilion, że jego wyniki są efektem przypadku.

Swoje ustalenia badacze zaprezentowali podczas spotkania fizyków z European Physical Society, które odbyło się w Sztokholmie. Co dokładnie oznacza to odkrycie? Stwarza nowe możliwości w wyjaśnianiu zagadki brakującej antymaterii, która w przedziwny sposób zniknęła z kosmosu. Wielki Wybuch miał wyprodukować tyle samo materii i antymaterii, a dzisiaj dominuje ta pierwsza. Istnieje wiele teorii, które to wyjaśniają, a jedną z nich jest odmienne zachowanie się cząstek i antycząstek, w tym zmiany na poziomie neutrinowym.

Teraz badacze chcą powtórzyć pomiary z antyneutrinami i zobaczyć, jak często zmieniają swoje zapachy. – Nasze odkrycia pozwolą porównać ten proces u neutrin i antyneutrin. To neutrina mogą być powodem, że tu wszyscy jesteśmy – mówi fizyk Alfons Weber z University of Oxford. Badania mogą zająć nawet dekadę. Ale warto poczekać. – Zobaczyliśmy, jak zmieniają się neutrina, a teraz sprawdzimy, czy antyneutrina robią to podobnie – mówi członek ekipy badawczej T2K Dave Wark. – Jeśli nie, to może to być rozwiązaniem zagadki, skąd wzięła się materia…

 

 

Źródło: LiveScience, polskieradio.pl

Polecane: