Na Kamczatce trwa erupcja stratowulkanu Kizimen. W połowie grudnia wyrzucił on popiół na wysokość prawie 10 kilometrów. Chmury pyłu mogą być niebezpieczne dla lotów krajowych i międzynarodowych, odbywających się nad Pacyfikiem.

 

Spektroradiometr (MODIS) z pokładu satelity Aqua zrobił zdjęcie wulkanu w połowie miesiąca. Satelita przeszedł nad Półwyspem Kamczatka o 12.55 czasu lokalnego. Obserwatorzy z tamtejszego instytutu wulkanologicznego zauważyli płynącą lawę oraz materiał piroklastyczny po wschodnim i północno-wschodnim zboczu. Naukowcy z Rosyjskiej Akademii Nauk szacują, że temperatura powietrza w pobliżu szczytu wulkanu wynosi aktualnie około 32 st. C.

Zagrożenie dla lotnictwa

ITAR-TASS zgłosił potencjalne zakłócenia w ruchu lotniczym nad północno-zachodnim Pacyfikiem. Unosząca się chmura popiołu jest niebezpieczna dla nisko latających samolotów. Wulkan otrzymał najwyższy czerwony kod zagrożenia dla lotnictwa.

Pył jest najdrobniejszym materiałem, w którego skład mogą wchodzić drobiny szkła czy sproszkowanych skał mających ścierny efekt zagrażający zarówno silnikom odrzutowym, jak i kadłubom samolotów.

Aktywny od ponad roku

Kizimen jest wulkanem położonym na zachodnim stoku południowego krańca Kamczatki. Ma wysokość około 2500 metrów. Po dziesięcioleciach uśpienia uaktywnił się w lipcu 2010 roku. Poprzednia erupcja, która została udokumentowana, miała miejsce w 1928 roku.

 

Źródło: modis.gsfc.nasa.gov, tvnmeteo.pl