Słoneczna sonda spojrzała na Ziemię. NASA opublikowała zdjęcia wykonane przed miesiącem przez sondę Parker Solar Probe, zbliżającą się do Wenus w celu korekty orbity. Wystrzelona w ubiegłym roku sonda kontynuuje swą 7-letnią podróż w stronę Słońca, zdjęcia Ziemi i Księżyca wykonała z pomocą instrumentu WISPR (Wide-field Imager for Solar Probe). WISPR to jedyna kamera na pokładzie sondy, a jej zadaniem będą badania struktur atmosfery Słońca, tak zwanej korony. Opublikowane zdjęcia Ziemi i Księżyca sonda wykonała z odległości ponad 40 milionów kilometrów.

Ziemia, jasna kuleczka po prawej stronie, sfotografowana przez instrument WISPR, zainstalowany na Parker Solar Probe /NASA/Naval Research Laboratory/Parker Solar Probe /Materiały prasowe

WISPR składa się z dwóch teleskopów o różnych polach widzenia, stąd tylko na jednym ze zdjęć widać Ziemię. Bardzo silne światło odbite od naszej planety spowodowało pojawienie się rozbłysku widocznego w centrum zdjęcia jako jaśniejsza część półkuli.

Rysunek sondy Parker Solar Probe na tle Słońca /NASA/Johns Hopkins APL/Steve Gribben /Materiały prasowe

Takie rozbłyski mogą się pojawiać jeszcze na zdjęciach Wenus lub Merkurego, ale nie będą miały znaczenia dla zasadniczych celów misji. Na obrazach widać też inne obiekty. Na lewo i w dół od Ziemi na prawym zdjęciu widać gromadę Plejad, a na dole zdjęcia po lewej stronie dwie smugi, będące zniekształconymi obrazami gwiazd Betelgeza i Bellatrix.

Zbliżenie na Ziemię. Zgrubienie po prawej stronie to Księżyc /NASA/Naval Research Laboratory/Parker Solar Probe /Materiały prasowe

Do wystrzelenia względnie lekkiej, ważącej niespełna półtorej tony sondy, trzeba było użyć jednej z najpotężniejszych, używanych obecnie rakiet, Delta IV Heavy firmy United Launch Alliance. Misja w pobliże Słońca jest jednak szczególnie trudna. Parker Solar Probe ma się znaleźć wyjątkowo blisko Słońca i po to, by wejść na odpowiednią orbitę i na naszą gwiazdę nie spaść, potrzebuje aż 55 razy więcej energii, niż wymaga choćby misja na Marsa. Sonda będzie poruszać się po silnie wydłużonej, eliptycznej orbicie z prędkością nawet ponad 680 tysięcy km/h. W czasie swej 7-letniej misji okrąży Słońce 24 razy, zbliżając się do powierzchni gwiazdy na rekordowo bliską odległość około 6 milionów kilometrów. Do korekty orbity sonda aż siedmiokrotnie użyje grawitacji Wenus. Pierwszy z przelotów obok naszej kosmicznej sąsiadki nastąpił 3 października, każdy kolejny pomoże skierować Parker Solar Probe coraz bliżej Słońca.

Sonda poleci w rejony, których ludzkość jeszcze nigdy nie badała – podkreśla Thomas Zurbuchen z Science Mission Directorate w centrali NASA w Waszyngtonie. Ta misja odpowie naukowcom na pytania, które stawiali sobie od ponad 60 lat – dodaje. Aparatura Parker Solar Probe ma badać między innymi pole magnetyczne, transport energii w koronie słonecznej i proces powstawania wiatru słonecznego. Naukowcy z NASA oczekują, że wyniki tych badań zrewolucjonizują naszą wiedzę na temat Słońca i procesów, które silnie oddziałują na cały Układ Słoneczny, w tym Ziemię. Znaczenie tych odpowiedzi wykracza poza rozumienie procesów oddziałujących na samą Ziemię: pomoże też w planowaniu misji kosmicznych poza Układ Słoneczny.

 

 

 

Źródło: rmf24, PhysOrg