Trzy osoby nie żyją, ponad 600 osób jest chorych. Bakteria EHEC rozprzestrzenia się błyskawicznie po kraju. Lekarze są bezradni, bo przeciwko zabójczej bakterii nie ma szczepionki. Nie potrafią ustalić źródła zarażenia.


Różne źródła podają różne informacje o zgonach i ilości chorych, ale jedno jest pewne. Należy “monitorować” rozprzestrzenianie się tej groźnej bakterii.
Niemieckie źródła “mówią” o dwóch potwierdzonych zgonach wywołanych tą bakterią.

http://www.n-tv.de/panorama/RKI-warnt-vor-Gemuesesorten-article3413121.html

 

WikiPedia:

Enterokrwotoczny szczep E. coli (EHEC – ang. enterohemorrhagic Escherichia coliVTEC – ang. verotoxin-producing Escherichia coli) – szczep bakterii Escherichia coli, wytwarzający werotoksynę, egzotoksynę podobną do toksyny Shiga produkowanej przez Shigella dysenteriae

 

W Niemczech alarm najwyższego stopnia, ale my możemy odetchnąć z ulgą. – Nie grozi nam epidemia, bo dobrze znana naukowcom bakteria EHEC nie przenosi się tak jak grypa, odra czy inna zakaźna choroba, szerzy się przez środowisko, a więc glebę, wodę, warzywa – zapewnia Fakt dr Andrzej Trybusz, epidemiolog, szef Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu.

– Podejrzewam, że źródłem zachorowań w Niemczech może być skażona bakterią woda, która przedostała się do gleby uprawnej – dodaje dr Trybusz.

Zabójcza bakteria EHEC, szczep Escherichia coli, wywołuje choroby układu pokarmowego o objawach podobnych do cholery. Zabiła już trzy kobiety w Niemczech. W Dolnej Saksonii zmarła 83-letnia kobieta, u której bakteria wywołała krwawe biegunki. Ofiarą bakterii jest także 25-letnia kobieta z Bremy. Wykazywała ona symptomy, jakie powoduje bakteria EHEC. Trwające jeszcze badania laboratoryjne raczej potwierdzą przyczynę zgonu. W pobliżu Hamburga zmarła trzecia ofiara bakterii – 80-letnia Niemka.

– Sytuacja jest poważna – mówi rzecznik senatora ds. zdrowia w rządzie krajowym Hamburga. – Mamy tylu pacjentów, że musimy liczyć się z ofiarami śmiertelnymi – dodaje dr Jan Kielstein z Hanoweru.
“Całe Niemcy boją się zabójczej bakterii” – grzmi tytuł w niemieckim “Bildzie”.
Na północy kraju bakteria rozprzestrzenia się z błyskawiczną prędkością. Pierwsze przypadki zachorowań stwierdzono po 15 maja. Teraz już lawinowo, dosłownie z godziny na godzin, rośnie liczba zachorowań. We wtorek rano media podawały informację o 300 chorych, a wczesnym popołudniem już o 400. – Wiele z tych osób jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie – ostrzega dr Matthias Pulz z Urzędu Ochrony Zdrowia w Dolnej Saksonii.

– Jeszcze nigdy tempo rozprzestrzeniania się choroby nie było tak błyskawiczne – dorzuca prof. Werner Solbach z Kliniki Uniwersyteckiej w Szlezwiku-Holsztynie.

Lekarze zwracają uwagę na niezwykle ciężki przebieg choroby spowodowanej przez EHEC. U wielu chorych dochodzi do groźnych zaburzeń w pracy nerek, krwawych biegunek oraz występuje zespół hemolityczno-mocznicowy, który wywołuje m.in. anemię i zmniejszenie się liczby ciałek krwi. Medycyna zna jego występowanie u małych dzieci w wieku 6 miesięcy-4 lata, ale tym razem pojawia się u osób dorosłych.

Lekarze i niemieckie media zgodnie podkreślają, że do tej pory nie udało się ustalić przyczyny pojawienia się choroby. Być może jej źródłem są nawożone gnojówką warzywa na ekologicznych plantacjach. Mogły zawierać bakterię EHEC i zjedzone na surowo przyczyniły się do jej rozwoju w ludzkim organizmie i spustoszeń jakie ona w nim wywołuje.

Źródło: http://www.fakt.pl/Czy-Polsce-grozi-epidemia-W-Niemczech-juz-umieraja-,artykuly,104493,1.html

Kolejne źródło “mówi”:


Niektórzy eksperci są zdania, że pakowane hermetycznie sałaty są prawdopodobnie źródłem, z którego pochodzą groźne bakterie EHEC. Liczba bardzo ciężkich przypadków zarażenia tymi szczepami dochodzi do 140.

W wywiadzie dla telewizji ARD Susanne Hugett, szefowa laboratorium badań lekarskich Medilys w Klinikach Asklepios w Hamburgu powiedziała: “Prawdopodobnie źródła zarazków należy szukać w porcjowanej sałacie”. Badania jeszcze trwają i prowadzone są bardzo intensywnie.

Liczba infekcji wciąż wzrasta

Nie ma jeszcze stuprocentowej pewności, jakie jest źródło szczepu bakterii EHEC (enterokrwotocznych Escherichia coli), które zbierają dramatyczne żniwo już w 14 landach. Najwięcej infekcji występuje w północnych Niemczech, w których przebywały przez jakiś czas osoby z innych landów.

Służby sanitarne zarejestrowały ogółem ponad 600 przypadków wystąpienia symptomów zakażeń tymi bakteriami; nie wszystkie zostały już potwierdzone. Wczoraj ich liczba wynosiła 460.

Jak do tej pory potwierdzenie laboratoryjne uzyskały dwa przypadki zgonu na skutek infekcji EHEC. U dwóch dalszych zmarłych istnieje takie podejrzenie.

Szef instytutu Chorób Zakaźnych Roberta Kocha w Berlinie jest zdania, że liczba nowych infekcji zacznie spadać, kiedy znalezione zostaną artykuły spożywcze będące źródłem tego szczepu bakterii. Mimo że wielu naukowców Instytutu Kocha prowadzi intensywne badania, jak do tej pory jeszcze nie zidentyfikowano konkretnego produktu jako źródła zakażeń.

Źródło: http://mobile.dw-world.de/polish/ua.2/mobile.A-15107061-643.html DPA / Małgorzata Matzke

Polecane: