Silny orkan przemieszcza się szybko na wschód. Strefa porywistych wiatrów, która rano przeszła nad północną Francją, pozbawiając prądu dziesiątki tysięcy ludzi, przesunęła się po południu nad Holandię i Belgię i wieczorem uderzyła w Niemcy i Danię. Po północy ma przejść nad Szwecją.

Jak informowała synoptyk Arleta Unton-Pyziołek około godziny 18, na Wyspach Brytyjskich, w północnej Francji, w Belgii i Holandii porywy wiatru już znacznie osłabły, późnym popołudniem osiągały 50-90 km/godz. W Polsce porywy sięgały 60 km/h.

 

Będzie coraz słabszy…

W godzinach wieczornych centrum niżu St. Jude znalazło się nad północną Danią, ciśnienie w centrum wynosiło około 965 hPa. W pierwszej części nocy ma się przemieścić nad południową Szwecją. Tam porywy wiatru sięgały wieczorem już 106-110 km/h. Po północy niż powędruje dalej nad Finlandię. W związku z tym, że przemieszczać się będzie na północny wschód nad lądem, a nie nad ciepłymi wodami morskimi, ciśnienie w jego centrum będzie rosnąć, a siła słabnąć.

W godzinach wieczornych i w pierwszej części nocy najsilniejsze porywy wiatru, powyżej 100 km/godz., utrzymają się nad Danią, nad północnymi Niemcami (gdzie wiatr wieje obecnie z prędkością 130-140 km/h), nad południową Szwecją oraz nad zachodnim Bałtykiem. Możliwe są pojedyncze porywy do 130 km/godz. Po północy najsilniejsze porywy wiatru wystąpią nad środkowym i północnym Bałtykiem, na wschodnim wybrzeżu Szwecji oraz u wybrzeży krajów bałtyckich.

Ale w Polsce zrobi się groźniej

W Polsce w godzinach wieczornych i w pierwszych godzinach nocnych wzrośnie prędkość wiatru w związku z przesunięciem się strefy silnego wiatru nad Bałtyk. Na Pomorzu porywy wiatru mogą dochodzić do 80 km/godz. Na Wybrzeżu możliwe pojedyncze porywy wiatru do 100 km/godz. W głębi lądu porywy osiągną około 60 km/godz. Na Pomorzu i Wybrzeżu możliwe miejscami uszkodzenia drzewostanu, linii napowietrznych i budynków – informuje Arleta Unton-Pyziołek.

Wichury przeszły przez Benelux i Niemcy

Po południu silne wiatry przetoczyły się już nad Belgią, Holandią i północnymi Niemcami. W tych rejonach, do około godziny 15.00 znacznie wzrastała prędkość wiatru. W St. Peter-Ording w Niemczech odnotowano prędkość wiatru dochodzącą w porywach do 173 km/godz, prędkość wiatru ciągłego przekraczała 130 km/h. W Jagel prędkość wiatru dochodziła do 155 km/godz., na Helgolandzie 150 km/godz. W Holandii do 135-150 km/h. Podobnie w Danii.

Trudna sytuacja w Holandii

W Amsterdamie drzewo zwaliło się na kobietę. To już trzecia śmiertelna ofiara niżu – wcześniej zginęły dwie osoby w Wielkiej Brytanii.

W rejonie Amsterdamu wstrzymano ruch pociągów z uwagi na drzewa obalane przez wichurę – podaje na stronach internetowych holenderska kolej NS. W mieście wstrzymano kursowanie tramwajów.

Na lotnisku Schiphol pod Amsterdamem liczne loty albo odwołano, albo opóźniono.

– Pociągi i autobusy nie kursują lub mają duże opóźnienia, a ludzie stoją w kilometrowych korkach. Połamane drzewa blokują drogi szybkiego ruchu. W Holandii ogłoszono tak zwany: ‚kod czerwony” ostrzegający przed wychodzeniem z domu – informowała nas internautka Olga89.

Paraliż Belgii

W Brukseli zamknięto 37 parków, powalone drzewa utrudniają ruch na niektórych drogach w południowej Belgii, pociągi mają do godziny opóźnienia, opóźnione są samoloty do Amsterdamu, gdzie szaleją wichury – to dotychczasowy bilans silnych wiatrów w Belgii.

Na razie nie odwołano lotów z lotniska Zaventem w Brukseli, jednak opóźnione są samoloty do Amsterdamu, gdzie szaleją wichury. O „potencjalnych zakłóceniach” do godz. 16.00 informuje lotnisko tanich linii w Charleroi na południe od Brukseli.

„Narzędziem dnia jest piła”

Do usuwania powalonych drzew wzywana jest straż pożarna. „Narzędziem dnia jest piła łańcuchowa” – pisze portal telewizji RTBF. Problemy zaczęły się już w niedzielę po południu we Flandrii, powalone drzewa utrudniały też ruch w Walonii, m.in. na trasie N238 pomiędzy Wavre a Louvain-la-Neuve. Powalone drzewa uszkodziły też kable wysokiego napięcia w Tubize.
Ponadto bardzo utrudniona jest komunikacja między Brukselą a Namur. Pociąg uderzył w barierkę, którą wiatr zepchnął na tory – poinformował zarządca sieci kolejowej, spółka Infrabel. W okolicach Namur ruch na torach blokują też odłamane gałęzie drzew. Na niektórych trasach w Belgii pociągi mają do godziny opóźnienia.

Międzynarodowe pociągi Eurostar, łączące Brukselę z Londynem, kursują w Belgii z normalną prędkością, ale mają opóźnienia z powodu ograniczeń prędkości pociągów w Wielkiej Brytanii do 80 km/h; szalejące na Wyspach wichury sparaliżowały w poniedziałek transport.

Agencje opublikowały już zdjęcia zniszczeń m.in. w Holandii. Widać na nich rozbite przez fragmenty powalonych murów samochody oraz powalone drzewa, a pod nimi – rannych ludzi. W związku z tym, że na zachodzie Holandii wiatr osiągnął prędkość ok. 130 km/h, wprowadzono czerwony alarm i ostrzeżenie dla północnej części kraju.

Tak porywiste wiatry ostatni raz w Holandii notowano w styczniu 2007 r., podaje Reuters.

Przeszedł nad Anglią i Francją

W poniedziałek rano wiatr wiejący z prędkością 140 km/h uderzył w Normandię i Bretanię, pozostawiając bez prądu ok. 75 tys. domostw. Prawie połowa z nich znajduje się w najbardziej doświadczonym dziś przez pogodę regionie Finistere (Bretania).

Wiatr, przyniesiony przez niż Christian (w Wielkiej Brytanii nazywanego niżem Św. Judy), wcześniej uderzył w południowo-zachodnią część Wielkiej Brytanii;powalał drzewa, które z kolei zablokowały część dróg, w tym jedną z autostrad (A131).

 

Źródło: ENEX, Reuters, tvnmeteo

Polecane: