Kolejny skandal dotyczący prywatności w internecie. Szefowie portalu społecznościowego Twitter przyznali, że kopiują całe książki telefoniczne i adresowe użytkowników. Często bez ich wiedzy i zgody. Według doniesień, podobne zdarzenia zaobserwowano także na innych portalach, między innymi na Facebooku i w serwisie Path. 

Dostęp do książki adresowej uruchamia się, gdy użytkownik włącza funkcję „Znajdź przyjaciół” w aplikacji na telefonie komórkowym. Poinformował o tym jako pierwszy programista z Singapuru, gdy zauważył, że cała jego książka adresowa została pobrana z telefonu iPhone i znalazła się w serwisie społecznościowym Path. To samo zauważono na Twitterze i – według niepotwierdzonych doniesień – na innych portalach społecznościowych, w tym na Facebooku.

Dwaj amerykańscy kongresmeni poprosili firmę Apple o wyjaśnienie, dlaczego produkowane przez nią urządzenia iPhone umożliwiają dostęp do prywatnych danych użytkowników.

Szef firmy Path przeprosił internautów, a Twitter obiecał, że jego polityka prywatności będzie bardziej przejrzysta i zrozumiała dla użytkowników.

Źródło: IAR, wiadomosci.wp.pl

Polecane: