Zachwycające zdjęcia powierzchni Jowisza uzyskane dzięki kosztownej sondzie kosmicznej Juno ujrzały światło dzienne. I niemal od razu trafiły na karty kalendarza.

Jowisz w obiektywie sondy kosmicznej Juno (NASA)

Agencja kosmiczna NASA wydała aż miliard dolarów na sondę kosmiczną Juno, która 16 grudnia zakończyła dziesiątą już z kolei trasę wokół Jowisza.

Efektem tej kosztownej wyprawy jest seria zachwycających zdjęć wykonanych przez specjalistyczną aparaturę JunoCam. Dokładnie co 53 dni instrumenty rejestrowały obraz powierzchni planety, poruszając się przy tym z zawrotną prędkością do 209 tysięcy kilometrów na godzinę.

Planeta z kalendarza

Pod koniec grudnia zespół naukowy NASA we współpracy Z Instytutem Badawczym Southwest opublikował czarno-białe fotografie gazowego kolosa, które po kosmetycznych zabiegach specjalistów ukazały całą feerię barw. Dzięki temu jeszcze przed końcem roku światło dzienne ujrzał kalendarz z barwnymi fotografiami z misji.

Esy-floresy i serpentyny, które widać na zdjęciach, to formacje chmur polarnych, które po raz pierwszy udało się zarejestrować w takim przybliżeniu. Niektóre z tych formacji rozmiarami dorównują naszej planecie.

Juno, królowa niebios

Sonda Juno rozpoczęła swoją misję w 2011 roku. Przeszło pięciu lat potrzebowała, by dotrzeć do Jowisza i rozpocząć dokumentację. Juno jest jedynym pojazdem kosmicznym, który zdołał oblecieć oba bieguny Jowisza.

Zespół NASA zapowiada, że Juno będzie kontynuować misję jeszcze przez kilka lat. Po tym czasie najpewniej ulegnie dezaktywacji, a następnie zniszczeniu. Naukowcy obawiają się jednak, że szczątki sondy mogą zbombardować powierzchnię mroźnego księżyca Jowisza, Europy.

Gazowy gigant

Jowisz to największa planeta naszego Układu Słonecznego. Jej masa jest dwa i pół raza większa niż wszystkich pozostałych planet naszego systemu słonecznego razem wziętych. Wraz z Saturnem, Uranem i Neptunem tworzy grupę gazowych olbrzymów.

Jowisz ma 69 księżyców. Planetę wielokrotnie badały sondy, szczególnie te z programów Pioneer i Voyager.

„Z daleka zachwyca, z bliska zabija” – tak o Jowiszu wypowiedział się współpracujący z NASA grafik Sean Doran.

 

 

 

 

Źródło: NASA, Science Alert, tvnmeteo

Polecane: