Podczas wielu pokazów i targów fotograficznych ważne miejsce w gablotach zajmują prawdziwe obiektywy i aparaty, tylko przecięte pół. Ale co innego zobaczyć efekt, a co innego móc prześledzić sam proces takiego przecinania.

przecinanie-woda

Wbrew pozorom eksponowanie przeciętego na pół urządzenia – niezależnie nawet od tego, do jakiej kategorii należy – to nie tylko ciekawostka. Zwłaszcza w przypadku aparatów czy obiektywów taka możliwość obejrzenia ich „od środka” autentycznie dostarcza sporo interesujących informacji na temat budowy, a nawet sposobu działania poszczególnych podzespołów.

Czym innym jest jednak podziwianie efektownie przeciętego urządzenia, a zupełnie czym innym obejrzenie procesu dokonywania takiego cięcia. I to nie za pomocą jakiejś specjalnej, diamentowej piły, ale wąskiego strumienia wody, wystrzeliwanego pod ciśnieniem niemal 4100 atmosfer (4136,84 bara):

 

Źródło: chip.pl, YouTube.com

Polecane: