Po wiosennych i jesiennych opadach rzeki Wielkiej Brytanii są przepełnione, a ziemia nasiąknięta wodą. To oznacza, że ponad milion Brytyjczyków musi liczyć się z tym, że nawet niewielka ilość deszczu może doprowadzić do powodzi. Zagrożone listopadowymi i grudniowymi podtopieniami są przede wszystkim niektóre obszary Anglii i Walii.

Po intensywnych opadach deszczu, które odnotowywano w Wielkiej Brytanii od kwietnia do czerwca 2012 roku, a także po jesiennych opadach, wiele lokalnych rzek jest przepełnionych. Ziemia jest do tego stopnia nasiąknięta wodą, że nie przyjmie kolejnych porcji deszczu. 

Dlatego też Environment Agency przestrzega Brytyjczyków przed powodziami, do których mogą doprowadzić nawet niewielkie opady.

Niebezpiecznie może się zrobić już w listopadzie i grudniu, przede wszystkim na południowym zachodzie Wielkiej Brytanii, głównie w północnych i zachodnich częściach Anglii i Walii.

Mokra zima

– Przed nami zima, która w Wielkiej Brytanii jest bardzo mokrym okresem w roku – mówi Sarah Jackson z Met Office. – Ponieważ ziemia jest nasiąknięta wodą, za każdym razem, kiedy będziemy prognozować, że popada przez dłuższy czas, wzrośnie ryzyko powodzi – dodaje.

Peter Fox z Environment Agency zaznacza, że najbardziej obawia się o południowy zachód Anglii i Walii.

E-mail i sms

Szacuje się, że około 1,1 mln obywateli może otrzymać ostrzeżenie o ryzyku wystąpienia powodzi. Będą one rozsyłane m.in. za pomocą e-maili i sms-ów.

Źródło: BBC, tm

Polecane: