Tysiące osób zostało ewakuowanych w niedzielę w obawie przed niszczącą siłą burzy subtropikalnej Alberto. Już w poniedziałek dotrze on nad południowe wybrzeże Stanów Zjednoczonych, przynosząc wysokie opady i podmuchy wiatru przekraczające 100 kilometrów na godzinę.

Subtropikalna burza Alberto o godzinie 20 czasu lokalnego (2 nad ranem czasu polskiego) znalazła się w odległości około 165 kilometrów od miasta Apalachicola w hrabstwie Franklin na Florydzie. Prognozuje się, że do południowych wybrzeży Stanów Zjednoczonych ma dotrzeć w ciągu najbliższej doby.

 

Nawet 300 litrów na metr kwadratowy

Alberto jest pierwszą nazwaną burzą na Atlantyku w tym roku. Choć sezon huraganowy umownie rozpocznie się dopiero 1 czerwca, Alberto jeszcze w maju może przynieść wiele szkód. Burzy będą towarzyszyć porywy wiatru sięgające 105 kilometrów na godzinę oraz wysokie opady, które mogą zagrozić życiu mieszkańców południowo-wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych, o czym informuje Narodowe Centrum do spraw Huraganów (NHC).

W stanach od Missisipi po Georgię subtropikalna burza przyniesie opady rzędu nawet 300 litrów na metr kwadratowy. Amerykańska Narodowa Służba Pogodowa (NWS) wydała ostrzeżenia przez podtopieniami na obszarze od stanu Mississipi po Karolinę Północną.

Prognoza opadów związanych z Alberto (NOAA)

Liczne ewakuacje

W hrabstwie Franklin znajdującym się bezpośrednio na trasie Alberto ogłoszono obowiązkowe ewakuacje, które objęły około 4200 domostw. Z kolei w sąsiednim hrabstwie Taylor, które znajduje się około stu kilometrów na wschód, ewakuacje są dobrowolne i zalecane, w szczególności z obszarów przybrzeżnych.

Gubernator stanu Floryda Rick Scott, który ogłosił w sobotę stan ostrzegawczy we wszystkich 67 hrabstwach, poinformował, że od niedzieli 5500 żołnierzy Gwardii Narodowej jest gotowych ruszyć na pomoc.

„Jeśli ewakuacja została zalecona w twojej okolicy, nie ignoruj tego” – napisał Scott na swoim Twitterze.

Prognozowany kierunek przemieszczania się burzy Alberto (NOAA)

Kolejne burze mają już nazwy

Meteorolodzy z Amerykańskiej Narodowej Agencji ds. Oceanów i Atmosfery (NOAA)twierdzą, że istnieje 70-procentowe prawdopodobieństwo powstania w tym roku od 10 do 16 groźnych burz, podczas których prędkość wiatru przekroczy 62 kilometry na godzinę. Od pięciu do dziewięciu z nich może stać się huraganami o średniej prędkości wiatru przekraczającej 120 km/h. Z kilku tych burz mogą utworzyć się huragany kategorii trzeciej, czwartej lub piątej, z prędkością wiatru w granicach 178 km/h.

Nazwy dla huraganów w 2018 roku (NOAA)

 

 

Źródło: Reuters, TVNMeteo