W hrabstwie York na południu stanu Pensylwania doszło do niecodziennego wypadku.

28-latek kierujący mini nie zatrzymał się do policyjnej kontroli i zaczął uciekać z prędkością blisko 130 km/h (w miejscu, gdzie dozwolona prędkość to 90 km/h).

W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ścianę domu jednorodzinnego. Mimo że na monitoringu zderzenie ze ścianą wyglądało bardzo groźnie, nikomu – ani kierowcy, ani dwóm osobom, przebywającym w budynku – nic się nie stało.

Mężczyzna tłumaczył policji, że nie uciekał przed patrolem, tylko but zaklinował mu się na pedale gazu. Jak się okazało, mężczyzna był pod wpływem środków odurzających. Postawiono mu kilka zarzutów.