Gwałtowne zjawiska atmosferyczne sprawiły, że w ciągu jednego dnia wiele regionów Rumunii objętych zostało żółtym alertem ostrzegawczym.

W piątek w Rumunii doszło do załamania pogody. Ogłaszano ostrzeżenia meteorologiczne. W stołecznym Bukareszcie meteorolodzy wydali żółty alert. Tam niebo pokrywały burzowe chmury i padał intensywny deszcz.

Lugoju, miejscowości położonej w zachodniej Rumunii, woda wdarła się na ulice. Kilku kierowców utknęło przez to na drogach. Głównie przez to, że woda zalewała silniki ich samochodów. Strażacy musieli wielokrotnie interweniować. Rumuńscy meteorolodzy zaznaczali, że suma opadów była tak duża, jakby padało przez dwa dni.

Wir powietrzny

Z kolei mieszkańcy Timisoary dostrzegli na niebie coś niesamowitego – zderzenie dwóch mas powietrza, na których styku tworzył się lej trąby powietrznej.

– To były złowieszcze chmury  – powiedział Robert Manta, meteorolog.

Kiedy taki wir nie dotyka ziemi, nie jest niebezpieczny, a jedynie widowiskowy.

Źródło: ENEX, tvn24