W wyniku powodzi i lawin błotnych, które przechodzą przez Włochy i Francję, zginęło już blisko 30 osób, a tysiące zostało ewakuowanych ze swoich domów. Po tragicznym poprzednim tygodniu we Włoszech zagrożone pozostają nadal m.in. okolice Turynu i Neapolu. We Francji, gdzie w ciągu dwóch dni stan rzek wzrósł o cztery metry, stan zagrożenia powodziowego ogłoszono już w 12 rejonach.

Tragiczny bilans powodzi we Włoszech rośnie i wynosi obecnie co najmniej 20 ofiar śmiertelnych i dwie osoby zaginione. Alarm powodziowy utrzymuje się m.in. w rejonie Turynu. W rejonie Kampania, w okolicach Neapolu doszło do licznych lokalnych podtopień. Straż pożarna otrzymała tam ponad tysiąc wezwań od mieszkańców.

Kolejna fala niepogody zbliża się też w kierunku Ligurii, która najbardziej ucierpiała ostatnio w rezultacie nawałnic, lawin błotnych i powodzi. Poniedziałek jest dniem żałoby w Genui po piątkowej powodzi, w której zginęło 6 osób.

13 osób zginęło pod koniec października także w Ligurii, w rejonie miasta La Spezia i w krainie Cinque Terre. Trwa tam usuwanie gigantycznych szkód, szacowanych na setki milionów euro.

 

Niewiele lepsza sytuacja jest we Francji, gdzie zginęły co najmniej cztery osoby, a ponad 2000 zostało ewakuowanych. Większość ofiar to osoby starsze, które nie zdążyły na czas opuścić swoich zalanych domów. W okolicach Saint Tropez we Francji znaleziono w niedzielę zwłoki trzech osób; wszystko wskazuje na to, że to porwane przez falę ciała zaginionych w rezultacie lawiny błotnej i powodzi we włoskiej miejscowości Vernazza.

W 12 regionach, gdzie ogłoszono stan zagrożenia powodziowego sytuacja jest bardzo poważna. W ciągu zaledwie dwóch dni poziom wody w rzekach wzrósł o cztery metry, tysiące dróg jest nieprzejezdnych, a wiele domów zostało pozbawionych prądu. Według meteorologów ulewy mogą się utrzymać jeszcze przez kilka następnych dni.

Źródło: PAP, biznes.onet.pl

Polecane: