http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/108120,wyz-rosyjski-1055-hpa-i-minus-45-stopni

 

Jednym z najbardziej charakterystycznych zjawisk atmosferycznych w okresie zimowym jest wyż rosyjski. Rodzi się on nad zachodnią Rosją, przynosząc pogodne niebo i mrozy, które znamy tylko z opowiadań.

Wczoraj w nocy w Moskwie już odnotowano rekordowe mrozy od 60-ciu lat, minus 33.4 stopnia Celsjusza.

Wyż rosyjski raz jest słaby, a raz solidny. Na początku 2006 roku okazał się rekordowy, ponieważ dotarł aż nad Polskę i przyniósł nam ciśnienie sięgające 1053 hPa.

Dla większości regionów naszego kraju było to najwyższe ciśnienie zanotowane w ciągu ostatnich 50 lat.

Nie każdej zimy wyż się pojawia, co powoduje zawirowania w pogodzie, a przede wszystkim brak stałego docierania mroźnego powietrza ze wschodu w kierunku środkowej Europy. Tak było podczas rekordowo ciepłej zimy z przełomu 2006 i 2007 roku.

Wtedy zamiast rosyjskiego wyżu mieliśmy atlantyckie niże, które bez przerwy przynosiły nam kolosalne opady i odwilże. Tej zimy wyż rosyjski musiał się pojawić i właśnie teraz pokazuje nam swoje oblicze.

Wyż o imieniu Heike znajduje się nad południową Finlandią. Ciśnienie w jego centrum wzrosło do 1040 hPa. W ciągu następnych 48 godzin ciśnienie sięgnie 1050 hPa i to jeszcze nie będzie wszystko. Wyż będzie powoli przesuwać się na wschód i południowy wschód.

W czwartek (24.02) wyż dotrze do pogranicza Rosji i Kazachstanu. Tam też osiągnie maksimum swojej mocy. Gdzieś na surowych terenach rejonu Czelabińska ciśnienie wzrośnie do 1055 hPa. Przy osiadającym powietrzu temperatura przy zupełnie wolnym od chmur niebie spadnie nawet do minus 45 stopni.

Następnie wyż zacznie wracać na zachód i jednocześnie słabnąć. Nie odpuści jednak aż do samego końca lutego, nadal zapewniając na wschodzie kontynentu tęgie mrozy i głęboki błękit bezchmurnego nieba.