Samolot pasażerski linii Bek Air rozbił się w piątek rano 27 grudnia po starcie z lotniska w mieście Ałmaty w Kazachstanie. Śledczy biorą pod uwagę dwie wersje przyczyn katastrofy samolotu: błąd pilotów albo usterki techniczne – przekazały władze. Na pokładzie znajdowało się 93 pasażerów i pięciu członków załogi. Kazachskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych potwierdziło śmierć 12 osób. – Samolot leciał przechylony. Wszystko było jak w filmie: krzyki, ludzie płakali – relacjonowała jedna z pasażerek, która przeżyła katastrofę.

Dochodzenie bierze pod uwagę dwie wersje przyczyn katastrofy samolotu: błąd pilotów oraz usterki techniczne – poinformowali na wspólnej konferencji prasowej wicepremier Kazachstanu Roman Skliar, wiceminister spraw wewnętrznych Jurij Iljin oraz minister przemysłu i rozwoju infrastruktury Bejbut Atamkułow, którzy przybyli na miejsce zdarzenia.

Podali, że przed upadkiem maszyna dwukrotnie dotknęła ziemi na pasie startowym. Nie miała wysuniętego podwozia i na końcu pasa skręciła w prawo, próbując wznieść się w powietrze, po czym spadła i przełamała się na dwie części. – Zginęło 12 osób. 49 osób zostało rannych, z nich 18 jest w ciężkim stanie – powiedział Skliar.

Wcześniej mówiono o 15 zabitych.

Ofiary śmiertelne to głównie pasażerowie znajdujący się w przedniej części maszyny. Potwierdzono, że nie żyje jeden z pilotów.

Samolot rozbił się tuż po starcie

Samolot kazachskich linii lotniczych Bek Air rozbił się chwilę po starcie z lotniska w Ałmatach po godzinie 7 rano czasu miejscowego (po 2 w nocy w Polsce).

Jak relacjonowały kazachskie media, samolot Fokker 100 „stracił wysokość podczas startu i przedarł się przez ogrodzenie” a po chwili „uderzył w mały budynek”.

Ogrodzenie było betonowe, a budynek – murowany, dwupiętrowy. Władze przekazały, że w momencie katastrofy w budynku tym nikogo nie było.

Samolot leciał do Nur-Sułtan – stolicy i drugiego pod względem liczby ludności miasta Kazachstanu. W kraju zawieszono wszystkie loty realizowane przez maszynę typu Fokker 100.

Według ustaleń Flightradar24 samolot, który się rozbił, miał co najmniej 23 lata.

Akcja ratunkowa, zawieszone loty

W akcji ratunkowej uczestniczyło prawie tysiąc osób – podało MSW Kazachstanu.

W miejscu katastrofy znaleziono już czarne skrzynki.

Kazachski portal Tengrinews przekazał, że w stacjach krwiodawstwa w Ałmaty tworzą się kolejki chcących oddać krew dla rannych.

„Przerażający dźwięk”

Jedna z pasażerek, która przeżyła tragedię, mówiła portalowi Tengrinews, że samolot wystartował z opóźnieniem i mógł mieć problemy z wznoszeniem.

– O godzinie 7.05 samolot już powinien był wznieść się w powietrze. Z jakiegoś powodu go wstrzymali. Drzemałam. (…) Obudziłam się, kiedy samolot zaczął nabierać wysokości. Okazało się, że już dwa razy samolot podnosił się i tracił wysokość – relacjonowała.

Potem, jak dodała, usłyszała „przerażający dźwięk – albo silnik, albo coś innego” i maszyna zaczęła spadać. – Samolot leciał przechylony. Wszystko było jak w filmie: krzyki, ludzie płakali – dodała.

Prezydent zapowiada kary

Biznesmen Aslan Nazaraliyev, który był na pokładzie, powiedział gazecie „Vremya”, że samolot zaczął się trząść podczas wznoszenia mniej więcej dwie minuty od startu. – W pewnym momencie zaczęliśmy spadać, ale nie pionowo, tylko pod kątem. Wyglądało na to, że utracono kontrolę nad samolotem – powiedział.

Reporter agencji Reutera przekazał, że w okolicy panowała gęsta mgła.

„Osoby odpowiedzialne zostaną surowo ukarane zgodnie z prawem” – napisał na Twitterze prezydent Kasym-Żomart Tokajew, składając kondolencje ofiarom i ich rodzinom.

Prezydent ogłosił również, że 28 grudnia będzie w kraju dniem żałoby.

 

 

 

 

Źródło: PAP, Reuters, RIA Nowosti, Tengrinews, zakon.kz