Z terminala w Butyndze na Litwie, który należy do Orlen Lietuva, wyciekła ropa naftowa – potwierdził minister środowiska Litwy Simonas Gentvilas. Jak podała spółka, działalność Orlen Lietuva nie została przerwana.

Zdjęcie ilustracyjne

O wycieku ropy Gentvilas poinformował na Facebooku i potwierdził to w rozmowie z litewskimi mediami.

– Warunki pogodowe na Morzu Bałtyckim są złe, ale według wstępnych obliczeń zanieczyszczony jest kilometr kwadratowy (powierzchni) morza – powiedział Gentvilas radiu publicznemu LRT. Dodał, że plama ropy przesuwa się w stronę Łotwy.

Rzecznik ministra Marijus Gailius przekazał, powołując się na informacje Orlenu, że wyciekło około 1-2 ton surowca. We wtorek 29 grudnia w oświadczeniu Orlen Lietuva przekazał, że według danych lokalnych służb wyciek został ograniczony do 480 litrów.

„Prowadzone są intensywne prace”

Orlen Lietuva podał w popołudniowym komunikacie, że jego działalność nie została przerwana przez to zdarzenie.

„Rafineria w Możejkach zgromadziła rezerwy ropy naftowej, a produkcja przebiega zgodnie z planem” – napisano w komunikacie.

Spółka podała, że wyciek został zatrzymany i obecnie prowadzone są działania mające na celu przywrócenie pełnego funkcjonowania infrastruktury w Butyndze.

„Jednocześnie – pomimo trudnych warunków atmosferycznych – prowadzone są intensywne prace mające na celu zminimalizowanie wpływu sytuacji na środowisko” – napisano w komunikacie.

Rzeczniczka Orlenu Joanna Zakrzewska napisała we wtorek po południu na Twitterze, że „zneutralizowano skutki zdarzenia na terminalu” oraz „podjęto działania zabezpieczające środowisko i transport morski”.

 

 

 

ŹródłoPAP
0 0 vote
Article Rating