Minister zdrowia Chin Ma Xiaowei przyznał, że władze dysponują wynikami badań, które wskazują, że koronawirus zdążył już zmutować do silniejszej i łatwiejszej w zarażaniu postaci. Potwierdzają to naukowcy zajmujący się chorobami zakaźnymi. Jak podaje CNBC, eksperci twierdzą, że nowy koronawirus może być bardziej zaraźliwy niż pokazują obecne dane.

Według najnowszych informacji, podanych w środę przez władze chińskie liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa wzrosła do 491. W całych Chinach zarażonych jest prawie 25 tys. osób. Liczba nowych przypadków rośnie z tysiącami każdego dnia.

– Gwałtowne przyspieszenie przypadków jest niepokojące – powiedział dr Mike Ryan, dyrektor wykonawczy programu ratunkowego Światowej Organizacji Zdrowia na konferencji prasowej w zeszłym tygodniu, tuż przed ogłoszeniem przez agencję globalnego stan zagrożenia zdrowia.

 

Dane zmieniają się z dnia na dzień

Chińskie władze przyznały, że koronawirus zmutował. Minister zdrowia Chin Ma Xiaowei ujawnił, że dysponuje wynikami badań, z których wynika, że koronawirus przybrał postać, która sprawia, że skutki zarażenia są groźniejsze, a zarażenie się nim jest łatwiejsze.

Dane na temat koronawirusa zmieniają się z dnia na dzień, a niektórzy eksperci chorób zakaźnych twierdzą, że miną tygodnie, zanim poznamy, jak bardzo jest on zaraźliwy naprawdę.

Nie tylko chińscy naukowcy przyznają, że koronawirus zmutował i przystosował się szybciej do ludzkich gospodarzy niż SARS. Amerykańscy epidemiolodzy i specjaliści chorób zakaźnych są przekonani, że ​​wirus jest jeszcze bardziej zaraźliwy niż wskazują na to obecnie ujawnione dane przez chińskie władze.

Niepokoi ciągły wzrost liczby przypadków zachorowań

– Ciągły wzrost liczby przypadków oraz dowody na przenoszenie się zakażenia z człowieka na człowieka  – to najbardziej niepokojące informacje – przyznał dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej w siedzibie głównej genewskiej organizacji. Dodał, że „chociaż liczby potwierdzonych przypadków zachorowań poza Chinami są nadal stosunkowo niewielkie, to mają one potencjał zmiany i przybrania postaci większej epidemii”.

Choroba rozprzestrzeniła się na ponad 20 krajów świata. Poza Chinami kontynentalnymi odnotowano dotąd dwa zgony – na Filipinach i w Hongkongu.

 

Koronawirus groźniejszy od „hiszpanki”, która zabiła 50 mln osób

Jak powiedział przedstawiciel Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w Pekinie Gauden Galea liczba potwierdzonych przypadków zakażenia będzie cały czas rosła, ponieważ tysiące osób z podejrzeniem zainfekowania nie zostało jeszcze poddanych testom medycznym.

Według raportu „New England Journal of Medicine”, wskaźnik R-zero w przypadku koronawirusa wynosi przypuszczalnie około 2,2. R-zero to matematyczny termin, który wskazuje, jak bardzo jest zaraźliwa choroba. R-zero wynoszące 2,2 wskazuje, że ponad dwie osoby zarażą się wirusem od osoby, która już go ma.

Czyni to koronawirusa bardziej zaraźliwym niż grypa sezonowa i pandemia grypy hiszpańskiej z 1918 r., dla której R-zero miało wartość około 1,8. Grypa hiszpańska zabiła co najmniej 50 milionów ludzi w całym świat.

Jednocześnie obecna wartość R-zero koronawirusa jest niższa niż epidemia SARS w 2003 r., w której wartość R-zero wynosiła od 2 do 5. Eksperci zastrzegają jednak, że prawdziwą wartość R-zero dla koronawirusa poznamy zapewne dopiero za wiele miesięcy.

 

Blokady miast i kwarantanna

By powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa, który wywołuje zapalenie płuc, chińskie władze objęły Wuhan i kilkanaście innych miast w prowincji Hubei kwarantanną. Ograniczenia przemieszczania się wprowadziły również władze leżącego setki kilometrów od Wuhanu miasta Wenzhou, w prowincji Zhejiang.

Od czwartku nowy koronawirus stanowi, według WHO, zagrożenie zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. W związku z tym zalecono wszystkim państwom, by podejmowały działania powstrzymujące rozprzestrzenianie się wirusa 2019-nCoV. Chodzi m.in. o monitorowanie sytuacji, wczesne wykrywanie przypadków zakażenia i identyfikowanie osób, które mogły mieć kontakt z zainfekowaną osobą.

 

 

 

Źródło: CNBC