Sezon na cyklony tropikalne na Pacyfiku i Atlantyku trwa. Największym zagrożeniem jest obecnie huragan Douglas, który kieruje się w stronę Hawajów i niesie wiatr wiejący w porywach z prędkością ponad 200 kilometrów na godzinę. Dwa kolejne pogodowe niebezpieczeństwa znajdują się na Atlantyku.

Jak podaje Narodowe Centrum Huraganów (NHC), na Pacyfiku w odległości 1810 kilometrów od miejscowości Hilo na Hawajach znajduje się centrum huraganu Douglas. Średnia prędkość wiatru osiąga 215 kilometrów na godzinę, ale występują też silniejsze porywy. Żywioł kieruje się na północny zachód z prędkością 30 km/h.

Douglas jest huraganem czwartej kategorii w pięciostopniowej, rosnącej skali Saffira-Simpsona, w której mierzy się siłę huraganów. Według prognoz w okolicy Hawajów żywioł znajdzie się o godzinie 14 w niedzielę czasu lokalnego.

Hanna zagraża Teksasowi

U wschodnich wybrzeży Stanów Zjednoczonych, w rejonie Zatoki Meksykańskiej na Atlantyku, znajduje się natomiast burza tropikalna Hanna. W piątek rano czasu środkowoeuropejskiego była ulokowana 575 kilometrów od miasta Corpus Christi w stanie Teksas. Towarzyszą jej porywy wiatru dochodzące do 65 km/h. Żywioł zmierza na północny zachód z prędkością 11 km/h, a do wybrzeża Teksasu ma zbliżyć się w sobotę rano czasu lokalnego.

W środę gubernator stanu Greg Abbott wezwał Teksańczyków do zachowania czujności i dokładnego monitorowania warunków pogodowych. W oświadczeniu Abbott powiedział też, że „przygotowuje zasoby państwowe, aby pomóc społecznościom z potencjalnymi powodziami i silnymi opadami deszczu”.

A opady miejscami mogą być bardzo intensywne. NHC przewiduje, że u wybrzeży stanów Luizjana oraz Teksas może spaść od 75 do nawet 250 litrów deszczu na metr kwadratowy. To może powodować powstawanie powodzi błyskawicznych oraz szybki wzrost stanu wód w rzekach. Opady spodziewane są także w Meksyku.

Jest też Gonzalo

Drugim zagrożeniem pogodowym na Oceanie Atlantyckim, znajdującym się ponad 1100 kilometrów od Wysp Nawietrznych, jest burza tropikalna Gonzalo. Towarzyszą jej porywy wiatru sięgające 95 kilometrów na godzinę.

Według meteorologów Gonzalo może przynieść od 50 do nawet 170 litrów deszczu na metr kwadratowy na Barbadosie oraz w rejonie Wysp Nawietrznych. Opady mogą wystąpić także na Trynidadzie i Tobago.

Jeśli nad Atlantykiem będą pojawiać się kolejne, potencjalnie groźne systemy pogodowe, otrzymają kolejno imiona Isaias, Josephine oraz Kyle.

 

 

Źródło: NHC, AccuWeather
0 0 vote
Article Rating