Indonezja kolejny raz spłynęła wodą powodziową. Z powodu gwałtownej pogody zginęło 21 osób. W wielu miejscach nie ma prądu.

Co najmniej 21 osób zginęło w wyniku powodzi w stolicy Indonezji Dżakarcie – poinformowała w środę miejscowa agencja ds. kryzysowych. W wielu miejscach aglomeracji odcięty został dopływ prądu, zawieszone są niektóre połączenia kolejowe, zamknięte jest lotnisko.

Tragiczny bilans

Według rzecznika ds. łagodzenia skutków katastrof Agusa Wibobo, większość zgonów była spowodowana hipotermią. Jedną z ofiar jest 16-letni chłopiec, który został śmiertelnie porażony prądem. W wyniku gwałtownej pogody zmarło również dwoje starszych ludzi, uwięzionych w swoim domu przez wodę z miejscowej rzeki, która wylała z koryta po tym, jak jej poziom podniósł się o cztery metry.

– Mamy nadzieję, że powódź wkrótce ustąpi, ale jeśli deszcz nie przestanie padać, sytuacja nadal będzie bardzo trudna – powiedział szef indonezyjskiej agencji zarządzania kryzysowego.

Brak prądu, zamknięte lotnisko

Spółka dostarczająca energię elektryczną poinformowała o zawieszeniu dostaw prądu w wielu lokalizacjach.

– Odcięliśmy zasilanie (w wielu obszarach), aby uniknąć dalszych porażeń prądem – zakomunikowano. Szacuje się, że bez dostaw energii elektrycznej zostało 30 milionów ludzi.

Ministerstwo transportu poinformowało z kolei, że z powodu zalanych pasów startowych odwołane zostały loty z lotniska Halim Perdanakusuma, które obsługuje samoloty komercyjne i wojskowe. Wiele połączeń zostało przeniesionych na główne międzynarodowe lotnisko w Dżakarcie.

W Indonezji trwa obecnie pora deszczowa, która rozpoczęła się w listopadzie. Powodzie zdarzają się tam co roku. W 2007 roku w jednej z największych powodzi, jakie kiedykolwiek dotknęły kraj zginęło 50 osób. Z kolei pięć lat temu duża część centrum stolicy została zalana po przepełnieniu się kanałów.

Jeden z mieszkańców Dżakarty w rozmowie z dziennikarzami mówił o rozczarowaniu działaniami władz wobec łagodzenia skutków powodzi, które zdarzają się co roku w porze deszczowej. – Chciałbym poprosić gubernatora, aby coś z tym zrobił, ponieważ wpływa to na wszystkich ludzi – mówił.

 

 

Źródło: reuters, pap