Ulewne deszcze, jakie nawiedziły Dżakartę, spowodowały zalanie niektórych dzielnic stolicy Indonezji i lokalne podtopienia. W nocy z piątku na sobotę (19/20 lutego) ewakuowano łącznie 1380 osób, których domy zostały zalane. Poziom wody sięgał tam 1,8 m – podały władze.

Materiały filmowe z Dżakarty publikowane w sieciach społecznościowych pokazują ludzi, którzy opuszczają najbardziej zagrożone rejony, brodząc w błotnistej, sięgającej po pachy wodzie.

Władze 10-milionowej Dżakarty są przygotowane do przeprowadzenia kolejnych etapów ewakuacji, które mogą okazać się nieuniknione, bo  prognozy meteorologiczne na najbliższy tydzień nie są korzystne. Zapowiadane są ulewy, burze oraz wichury.

W ocenie gubernatora Dżakarty, Aniesa Baswedana w stolicy zagrożonych jest dwieście mikrorejonów. W swym sobotnim wystąpieniu telewizyjnym Baswedana zaznaczył, że władze przygotowały blisko 25 ośrodków, w których znajdą schronienie ewakuowani ludzie.

Monsunowe deszcze chwilowo ustały, ale w stronę Dżakarty spływają teraz wody z innych części wyspy. Szczęśliwie dla nas, wysoka fala ominęła centrum miasta, gdzie koncentruje się życie społeczne oraz handlowe i gdzie możliwe będzie wkrótce wznowienie działalności firm – podkreślił gubernator.

To dla nas ciężki czas i powinniśmy mieć tego świadomość – zaapelowała w sobotę prof. Dwikorita Karnawati, dyrektor indonezyjskiej  służby meteorologicznej (BMKG).

W ciągu najbliższych czterech dni w stolicy kraju będzie obowiązywać alarm przeciwpowodziowy. Deszcze typowe dla pory monsunowej ustaną najwcześniej na przełomie lutego i marca – ostrzega BMKG. Już teraz notowane są rekordowe wartości, jeśli chodzi o opady.

Powodzie w porze monsunowej nie są niczym zaskakującym w Indonezji. Agencja Reutera podkreśla jednak, że tegoroczna klęska żywiołowa zbiegła się z krytyczną sytuacją epidemiologiczną i kryzysem gospodarczym. Od początku epidemii odnotowano tam blisko 1,3 mln zakażeń i 34,2 tys. zgonów z powodu Covid-19.

 

Źródło: PAP
3 2 votes
Article Rating