Trzęsienie ziemi o magnitudzie 6.1 nawiedziło w poniedziałek, 22 kwietnia o 9:11 UTC północne Filipiny, podały amerykańskie i filipińskie służby sejsmologiczne. Co najmniej 15 osób zginęło na wyspie Luzon. Media z Filipin podają, że w prowincji Pampanga zawaliła się część stropu lotniska Clark Airport przez co trzeba było je zamknąć. Wiele budynków ma uszkodzoną strukturę.

Epicentrum trzęsienia miało miejsce na wyspie Luzon – największej w archipelagu Filipin – ok. 60 km na północ od stolicy kraju, Manili. Wstrząs nastąpił na głębokości 20 km, nie był wystarczająco silny, by wywołać tsunami, poinformował Renato Solidum, szef Filipińskiego Instytutu Sejsmologii i Wulkanologii.

Tym niemniej tysiące osób opuściło w panice budynki w Manili i lotnisko Clark, a na górskich terenach na prowincji wstrząs spowodował usunięcia się bloków skalnych, które zablokowały drogi.

Filipiny znajdują się na terenie aktywnym sejsmicznie. Rocznie w tym kraju notowanych jest ok. 20 trzęsień ziemi, choć większość z nich nie powoduje wielkich zniszczeń.

Kolejne oddziaływania magnetyczne wystąpią od 22-27 kwietnia, silny szczyt wystąpi 25-26 kwietnia

 

Źródło: rmf24, Reuters, USGS, EMSC