Fragmenty tworzyw sztucznych i metali, okruchy szkła, a nawet bursztynu – to przykładowe zanieczyszczenia, które Zbigniew Jelonek, doktorant z Uniwersytetu Śląskiego, znalazł w próbkach popularnych paliw stałych do grilla.

 

Naukowiec postanowił określić ilość i rodzaj zanieczyszczeń występujących w dostępnych na polskim rynku paliwach stałych do grilla, a także porównać wyniki z deklarowanymi przez producentów zawartościami węgla organicznego w produktach.

Normy jakości paliw grillowych

– Szkodliwe są dodatki znajdujące się w węglu drzewnym czy brykietach. Czyli są to węgle kamienne, ropa naftowa, plastiki, szkło, chociaż szkło się stopi. Te właśnie dodatki wydzielają bardziej szkodliwe związki niż sam węgiel czy brykiet – mówił magister Jelonek. – Okazało się, że występują zanieczyszczenia w większości przekraczające jeden procent, czyli ten, który jest dozwolony normą. Najgorzej w tych badaniach wypadł brykiet, a najlepiej węgiel drzewny, chociaż na 31 obecnie przebadanych węgli drzewnych czyste były cztery, a w normie mieściła się połowa – dodał.

Chodzi tutaj o normę PN-EN 1860-2 opracowaną do oceny jakości paliw grillowych, wykorzystywanych do obróbki żywności. Zgodnie z tymi wytycznymi, w tego typu paliwach maksymalna zawartość zanieczyszczeń nie powinna przekraczać procenta.

Analizowane próbki pochodziły z węgla drzewnego oraz brykietu z węgla drzewnego od wiodących producentów i dystrybutorów tych produktów w Polsce. – Wśród nich znalazły się paliwa grillowe pochodzące z czternastu województw. Zakupiliśmy także kilka opakowań drogą internetową, wybierając produkty pozbawione oznaczeń, opisów, podanego producenta, a także towar dostępny w sieciach handlowych i supermarketach –  wymienia Zbigniew Jelonek.

Badaniom poddane zostały próbki 62 preparatów oraz 10 popiołów. Okazało się, że poziom zanieczyszczeń w emitowanych gazach podczas spalania zależy od zawartości w tych produktach biomasy nieprzetworzonej termicznie oraz niepożądanych dodatków mineralnych, organicznych i ropopochodnych.

Analizy zanieczyszczonych węgli i brykietu potwierdziły, że wysoka jest w nich zawartość wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych oraz szczególnie niebezpiecznych, kancerogennych benzopirenów i benzoperylenu.

 

Związki rakotwórcze

– Niepożądane dodatki to przede wszystkim: węgle kopalne, ropa naftowa, koks, szkło, żużel, rdza, szkło, metale czy tworzywa sztuczne – wylicza Jelonek. Obecność tego typu substancji jest szczególnie niebezpieczna ze względu na związki muta- i kancerogenne, które powstają w wyniku spalania i osiadają na grillowanej żywności – a następnie, wraz z nią, dostają się do organizmu człowieka. – Związki kancerogenne są to substancje, które mogą spowodować u nas zachorowanie na nowotwory. Szczególnie jesteśmy zagrożeni nowotworami układu oddechowego i układu pokarmowego – tłumaczy Jelonek.

Zdarza się również, że deklarowana przez producenta ilość węgla różni się wyraźnie w badanych próbach od ilości rzeczywistej. W niektórych przypadkach rozbieżności wynosiły nawet 15 proc.

Z przeprowadzonych badań wynika również, że istotny jest region, z którego pozyskuje się surowce do produkcji paliw grillowych. Dotyczy to przede wszystkim nadmiernego występowania pierwiastków ciężkich i śladowych w niektórych węglach drzewnych i brykiecie.

 

Jaki wybrać węgiel?

– Przy zakupie kierujmy się zawsze tym, by na tym opakowaniu był certyfikat, było oznaczone, że węgiel czy brykiet został zbadany zgodnie z obowiązującą normą. Z badań wynika, że te opakowania, które są certyfikowane, zawierają najmniej zanieczyszczeń lub są to zanieczyszczenia mniej szkodliwe dla nas – tłumaczy Jelonek. – Prawdopodobnie uchronimy się korzystając z folii aluminiowej do zawijania jedzenia od gazów czy pyłów, które będą się osadzać na żywności. Natomiast najbezpieczniejszy wydaje się grill elektryczny. Korzystajmy z tych paliw grillowych rozsądnie i przede wszystkim wybierajmy produkty badane i certyfikowane – dodaje.

 

 

Źródło: PAP, TVN24
0 0 votes
Article Rating