W jednej z wiosek w Papui Nowej Gwinei uzbrojeni napastnicy przeprowadzili masakrę miejscowej ludności. Zamordowali co najmniej 18 osób, głównie kobiety i dzieci. Jak pisze Reuters, to najprawdopodobniej ofiary waśni plemiennej. Premier Nowej Gwinei James Marape wezwał w środę do obławy na sprawców zbrodni.

Przemoc od dłuższego czasu niszczy to biedne, choć bogate w zasoby naturalne państwo na Pacyfiku, jednak jej skala w ostatnim czasie szokuje tamtejszą społeczność.

– To bardzo smutna historia – przekazał w rozmowie telefonicznej z agencją Reutera Philip Undialu, gubernator prowincji Hela. To właśnie tam miał miejsce poniedziałkowy atak.

Opublikowane zdjęcia pokazują ułożone na palmowych liściach ciała zawinięte w tkaniny. Siedmioro z nich to dzieci.

„Wszyscy jesteśmy w szoku”

Undialu przekazał, że nie jest znany motyw ataku na społeczność wioski Karida, położonej około 630 kilometrów na północy-zachód od stolicy kraju – Port Moresby, podkreślił jednak, że przemoc na tym terenie nasila się od lat.

– Zamordowane osoby oferowały schronienie ofiarom przemocy kilka tygodni temu – przypomniał gubernator. – To był odwet za poprzedni atak, bardzo nagły atak – dodał.

– Oba ataki zostały wymierzone w niewinną społeczność, gdzie nikt się tego nie spodziewał. Wszyscy jesteśmy w szoku – mówił.

„Idę po was”

Premier James Marape oświadczył, że „dopadnie” zabójców. „Ku pamięci niewinnych ludzi, którzy nieustannie umierają z rąk uzbrojonych kryminalistów. Wasz czas się skończył” – zwrócił się do sprawców we wpisie na Facebooku.

„Nie boję się użyć stanowczych środków. Idę po was” – podkreślił.

Marape objął stanowisko w maju po tym, jak do dymisji podał się dotychczasowy premier Peter O’Neill. Szef rządu został zmuszony do ustąpienia po serii rezygnacji członków jego gabinetu, którzy zarzucali mu, że uboga ludność praktycznie nie ma udziału w zyskach z eksploatacji i eksportu surowców.

Okresy niestabilności politycznej są w Papui Nowej Gwinei częstym zjawiskiem. Kraj, zajmujący wschodnią część wyspy Nowa Gwinea, jest ubogi, jednak obfituje w zasoby cennych bogactw naturalnych, w tym surowce energetyczne. Dlatego też rozwój sytuacji politycznej jest pilnie śledzony przez światowe koncerny.

 

 

 

Źródło: Reuters, tvnmeteo