Rząd Japonii zamierza wypuścić do morza ponad miliona ton skażonej wody z elektrowni jądrowej Fukushima – podały w piątek 16 października japońskie media. Według operatora kompleksu nie stanowi to zagrożenia dla środowiska, przeciwni tym planom są jednak lokalni rybacy i mieszkańcy.

W Japonii na terenie zniszczonej w wyniku trzęsienie ziemi w 2011 roku elektrowni atomowej Fukushima w dużych zbiornikach składowanych jest ponad milion ton zanieczyszczonej wody, która wtedy pompowana była do budynku z reaktorem, aby zmniejszyć skutki katastrofy. Skład ten utrudnia demontaż elektrowni, który potrwa jeszcze wiele lat. Operator kompleksu obawia się też, że przechowywane zbiorniki wodne mogłyby zostać uszkodzone podczas kolejnego trzęsienia ziemi, dlatego chce wypompować skażoną wodę do Pacyfiku. Plan ten został uzgodniony między innymi z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej.

Jak zapewnia operator, składowana woda zawiera już tylko radioaktywny tryt, który w małych ilościach nie stanowi zagrożenia. Podkreśla, że woda została uzdatniona przy użyciu zaawansowanego systemu przetwarzania cieczy w celu usunięcia większości zanieczyszczeń innych niż stosunkowo mało toksyczny tryt i jest przechowywana w zbiornikach na terenie zakładu.

W piątek minister gospodarki handlu i przemysłu Hiroshi Kajiyama powiedział, że nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja, ale zrzut wody nastąpi szybko. Według medialnych doniesień formalna decyzja zostanie podjęta jeszcze w tym miesiącu.

Radioaktywna woda z elektrowni w Fukushimie (Adam Ziemienowicz/PAP/Reuters)

Dziennie o blisko 200 ton wody więcej

Lokalne media poinformowały, że zrzut wody do morza rozpocznie się prawdopodobnie najwcześniej w 2022 roku. Do lata tamtego roku – jak napisała agencja informacyjna Kyodo – oczekuje się, że skończy się miejsce w zbiornikach na przechowywanie wody, a obecnie przybywa jej około 170 ton dziennie. We wrześniu 2020 roku ilość zmagazynowanej wody wyniosła 1,23 mln ton, wypełniając 1044 zbiorniki.

Przeciwni planom uwolnienia skażonej wody do morza są lokalni rybacy i mieszkańcy, którzy obawiają się, że jeszcze bardziej spadnie popyt na złowione na tym akwenie owoce morza. Korea Południowa, która obecnie zakazuje importu z tego obszaru, również wielokrotnie wyrażała zaniepokojenie wpływem zrzutu na środowisko.

 

Źródło: PAP, Reuters, CNA
0 0 vote
Article Rating