Z najnowszych badań naukowych wynika, że jedzenie przez dzieci pokarmów zawierających orzechy już od wczesnych lat może zmniejszać ryzyko alergii nawet o ponad 80 procent.

W ciągu ostatnich 20 lat liczba osób dotkniętych alergiami pokarmowymi potroiła się – w 2017 roku dotyczyły one około 250 milionów osób na całym świecie. Szczególnie częste jest uczulenie na orzeszki ziemne, które należy do bardzo niebezpiecznych i powoduje wiele zgonów.

Błędne założenia?

W 2000 roku Amerykańska Akademia Pediatrów wydała zalecenia, by nie podawać orzechów bądź czegokolwiek, co może je zawierać, dzieciom poniżej trzeciego roku życia. Jak wynika z najnowszych badań, te rekomendacje nie były jednak właściwie. Dzieci powinny spożywać produkty zawierające w składzie orzechy od wczesnych lat dziecka – ale z jednym zastrzeżeniem.

– Jeśli rodzice nie mają alergii na orzechy, to można podawać je dzieciom, nawet bez wizyty u specjalisty – powiedział doktor Sunil Joshi.

Orzechy nerkowca

Wtóruje mu doktor Anthony Fauci, dyrektor Narodowego Instytut Alergii i Chorób Zakaźnych w Maryland w USA. Jego zdaniem, wcześniejsze rekomendacje nie były jednak błędem. – Ja uznałbym je za głos zdrowego rozsądku, który na przestrzeni czasu okazał się niewłaściwy – dodał Fauci.

Aż o 81 procent

Jak powiedział Joshi, spożywanie pokarmów zawierających orzechy przez dzieci w pierwszych latach życia może zminimalizować ryzyko alergii o 81 procent, ponieważ ciało będzie postrzegać je jako znajomą substancję.

– Im dłużej czekasz z zaznajomieniem dziecka z pokarmami zawierającymi orzechy, tym bardziej rośnie ryzyko, że ich organizm będzie postrzegał je jako duże białka i może zareagować przeciwko nim – dodał.

Zdaniem doktora Fauciego, nowe zalecenia mogą przynieść wiele korzyści.

– Myślę, że dzięki temu istnieje duże prawdopodobieństwo, że odnotujemy duży spadek osób uczulonych – przekonywał Fauci.

 

 

 

Źródło: tvn24, Reuters