W poniedziałek 9 grudnia w Nowej Zelandii doszło do erupcji wyspy-wulkanu White. Wiele osób uznaje się za zaginione, wiele zostało rannych. Policja poinformowała o pięciu ofiarach śmiertelnych, wskazując jednak, że może być ich więcej. W pobliżu krateru w chwili erupcji przebywało około 50 osób, w tym turyści. Los ponad 20 nie jest znany.

Do erupcji doszło po godzinie 3 w nocy polskiego czasu. Wyspa-wulkan White położona jest około 50 kilometrów od wybrzeża Wyspy Północnej – drugiej największej wyspy Nowej Zelandii.

Trwa akcja ratunkowa

Wulkan White jest jednym z najbardziej aktywnych w tym kraju. To też równocześnie jedna z największych tutejszych atrakcji. Przez cały rok odwiedzają ją tysiące ludzi.

Pierwsze informacje, przekazane przez premier Nowej Zelandii Jacindę Ardern około godz. 4. rano polskiego czasu (16. w Nowej Zelandii) mówiły o nawet 100 osobach przebywających w momencie erupcji na wyspie-wulkanie.

Ardern informowała, że trwa akcja ratunkowa, ale nie potrafiła przekazać bardziej szczegółowych informacji o osobach poszkodowanych. Dodała, że wśród poszukiwanych może być wielu turystów.

Ranni wśród turystów

Informację o „co najmniej jednej grupie” turystów, którzy „wymagali pomocy medycznej” potwierdziła Judy Turner, burmistrz miasta Whakatane na Wyspie Północnej, z którego do wyspy-wulkanu White jest najbliżej i widać go z wybrzeża.

Weryfikacja informacji w kolejnych godzinach pozwoliła nowozelandzkiej policji na stwierdzenie, że osób odwiedzających wyspę-wulkan było około 50 – pisze m.in. brytyjski nadawca BBC.

Według portalu, na obrzeżach krateru chwilę przed wybuchem przebywało kilkadziesiąt osób.

Wiadomo, że część z osób z tej grupy dotarła do brzegu i udało się ich ewakuować. Są jednak wśród nich ranni.

Nowozelandzka policja przekazała po godz. 6. czasu polskiego (18. w Nowej Zelandii), że jedna osoba zmarła, jednak ofiar śmiertelnych będzie prawdopodobnie więcej.

Na kolejnej konferencji, po godzinie 9. czasu polskiego (po 21. w Nowej Zelandii), policja poinformowała, że liczba ofiar wzrosła do pięciu.

Wiele osób pozostaje zaginionych.

Jak piszą BBC i brytyjski dziennik „Guardian”, powołujące się na policję, z wyspy-wulkanu ewakuowano i zabrano do szpitali co najmniej 23 osoby.

Średniej siły oddziaływanie magnetyczne wystąpi między 8-9 grudnia

 

 

Źródło: Reuters, BBC, Guardian