O właściwościach medycznych i prozdrowotnych miodu manuka pisze się i mówi już od dość dawna. Próbując go wykorzystać w dobie narastającej lekooporności, naukowcy z Japonii posłużyli się elektroprzędzeniem nanowłókien, by uzyskać nowatorskie opatrunki na rany i oparzenia.

 

Manuka to miód pozyskiwany z pyłku Leptospermum scoparium, krzewu z rodziny mirtowatych z Nowej Zelandii i południowo-wschodniej Australii. Miód manuka zawiera wiele bioaktywnych składników, w tym nadtlenek wodoru, metyloglioksal (MGO), polifenole, sacharozę czy maltozę, które wspomagają gojenie.

Nadtlenek wodoru, który może być szkodliwy dla komórek, jest w miodzie wytwarzany w takim tempie, że z jednej strony pozwala to kontrolować wzrost bakterii, a z drugiej nie wyrządza krzywdy ludzkim komórkom. MGO z miodu manuka ogranicza wzrost bakterii. Japończycy dodają, że nawet cukry z miodu wspomagają gojenie, bo mogą stanowić źródło energii dla komórek na powierzchni rany.

Opatrunki stanowią barierę między patogenami ze środowiska a otwartą raną. Z jednej strony muszą być wytrzymałe, by pełnić funkcje ochronne, z drugiej zaś powinny być delikatne dla gojących się tkanek. Zespół z Shinshu University postanowił wyprodukować nowy opatrunek – matę z nanowłókien kompozytowych octan celulozy-miód manuka (CA-MH).

Autorzy artykułu z International Journal of Biological Macromolecules podkreślają, że octan celulozy jest hydrofilowym, biodegradowalnym materiałem. Cechuje go duża wytrzymałość na rozciąganie i biokompatybilność, dlatego świetnie nadaje się do ochrony ran.

Prof. Ick Soo Kim wyjaśnia, że trudno było opracować mieszankę do elektroprzędzenia. Octan celulozy stanowił polimerowy nośnik dla bioaktywnego składnika. Należało jednak ustalić, jaką ilość miodu można dodać, by zachowywał on swoje bioaktywne właściwości w macie, nie zmieniając przy tym właściwości mieszanki do elektroprzędzenia.

Ostatecznie udało się i naukowcy uzyskali ciągłe i wolne od grudek włókna o akceptowalnych właściwościach mechanicznych. Zauważono, że średnica włókna rosła z zawartością miodu.

Maty wykazywały właściwości antydrobnoustrojowe; działały na Gram-dodatnie gronkowce złociste (Staphylococcus aureus) i Gram-ujemne pałeczki okrężnicy (Escherichia coli). Oprócz tego opatrunek miał dobre właściwości przeciwutleniające, wysoką porowatość, co pozwalało materiałowi „oddychać”, a także wysoką cytokompatybilność.

Wg Japończyków, dodatek miodu do mat z nanowłókien zmniejsza kąt zwilżania, co wspomaga namnażanie i migrację komórek podczas gojenia.

Zespół Azeema Ullaha dodaje, że właściwości mat z nanowłókien można także wykorzystać w inżynierii tkankowej i w medycynie regeneracyjnej.

Specjaliści mają nadzieję, że produkt uda się szybko skomercjalizować. W tym celu należy jednak najpierw przeprowadzić badania in vivo.

 

Co miód robi z bakteriami

Zespół z Uniwersytetu Technologicznego w Sydney zbadał wpływ miodów z manuki (Leptospermum scoparium), kanuki (Kunzea ericoides) i koniczyny na dynamikę wzrostu i morfologię komórkową laseczki siennej (Bacillus subtilis), pałeczki okrężnicy (Escherichia coli), gronkowca złocistego (Staphylococcus aureus) i pałeczki ropy błękitnej (Pseudomonas aeruginosa).

Mofrologia komórek bakteryjnych po potraktowaniu miodem bogatym w metyloglioksal (M3) i obfitującym w nadtlenk wodoru (MK1). Komórki pobierano zarówno w fazie pierwotnego zahamowania (Lag), jak i w fazie wzrostu logarytmicznego (Mid-log). Zielonymi strzałkami oznaczono skondensowane DNA, niebieskimi – rozproszone, © Lu J, Carter DA, Turnbull L, Rosendale D, Hedderley D, et al. (2013)

Australijczycy podkreślają, że w ramach wcześniejszych badań ustalono, że miód działa na szerokie spektrum bakterii już w stężeniach charakterystycznych dla sosów. Co istotne, w laboratorium nigdy nie doprowadzono do wykształcenia oporności na miód. Ponieważ nie wszystkie miody są takie same i w niewielu studiach wykorzystywano miody o zdefiniowanych właściwościach geograficznych oraz chemicznych, badacze z antypodów postanowili zapełnić tę lukę.

Zastosowali różne stężenia miodów koniczynowego, manuka i kanuka ze znanych lokalizacji i oznaczyli poziomy metyloglioksalu (MGO) oraz nadtlenku wodoru. Zespołowi prof. Liz Harry zależało na znalezieniu miodu, który najskuteczniej hamowałby wzrost 4 popularnych gatunków bakterii z chronicznych ran.

Chociaż ogólny trend w skuteczności hamowania wzrostu prezentował się następująco – manuka>mieszanka manuki i kanuki>kanuka>koniczyna – profil reakcji poszczególnych gatunków bakterii był de facto bardzo zróżnicowany. Po potraktowaniu prawie hamującymi stężeniami gronkowiec złocisty okazał się równie wrażliwe na wszystkie miody. Jednocześnie, w porównaniu do 3 pozostałych organizmów, były najmniej wrażliwy na działanie miodu.

Co ciekawe, kluczem do skuteczności miodu jest chemiczna złożoność. Zawiera on kilka związków hamujących wzrost bakterii, nie tylko MGO. Niekiedy miody sztucznie wzbogaca się MGO, a następnie sprzedaje jako oryginalny produkt z L. scoparium. Chcąc optymalnie wpłynąć na gojenie, klinicyści i pacjenci powinni jednak, wg Harry, korzystać z naturalnych, jak najmniej przetworzonych miodów, dopuszczonych do użytku przez urzędy regulacyjne.

 

Źródło: EurekAlert!,  University of Technology, Sydney
0 0 votes
Article Rating