W brazylijskim mieście Paracatu 39-letni mężczyzna śmiertelnie ranił nożem swoją byłą dziewczynę. Potem wtargnął do pobliskiego kościoła baptystów, gdzie zastrzelił trzy osoby. Po interwencji funkcjonariuszy, ciężko ranny napastnik został przewieziony do szpitala.

We wtorek wieczorem czasu miejscowego (południe 21 maja w Polsce) Rudson Aragao Guimaraes, 39-letni były żołnierz, wbiegł do ewangelikalnego kościoła Igreja Batista Shalom w mieście Paracatu na wschodzie Brazylii. Chciał zabić pastora, męża zamordowanej przez siebie wcześniej kobiety – poinformował portal Globo, powołując się na policję.

Pastorowi udało się uciec. Napastnik zastrzelił w świątyni jego 67-letniego ojca oraz dwie około 50-letnie kobiety.

Napastnik wtargnął do kościoła. Ofiar mogło być więcej

Wezwani funkcjonariusze sił bezpieczeństwa użyli broni. Ciężko ranny napastnik został przewieziony do szpitala. Jak podaje internetowe wydanie dziennika „Estado de Minas”, Guimaraes znajduje się w stanie krytycznym.

Według miejscowej straży pożarnej, pastor, próbując uciec, złamał nogę. Dokładny stan jego zdrowia nie jest znany.

Rzecznik Żandarmerii Wojskowej Flavio Santiago ocenił, że przybyli na miejsce policjanci zapobiegli masakrze.

– W okolicy nadal było 20 osób, a napastnik miał jeszcze sześć nabojów – zaznaczył żandarm.

Mogło dojść do linczu

Globo informuje, że wzburzeni mieszkańcy chcieli wedrzeć się do kościoła i sami rozprawić się z zabójcą, jednak powstrzymała ich żandarmeria wojskowa.

Paracatu w stanie Minas Gerais leży w odległości około 200 kilometrów na południowy wschód od Brasilii.

 

 

 

Źródło: Estado de Minas, PAP, tvn24