„Dobra mysz to martwa mysz” – stwierdził jeden z wiceministrów Australii, a Nowa Południowa Walia wypowiedziała im wojnę. Susza, potem powódź i następująca po niej kolejna susza sprawiły, że kraj ten zmaga się z apokaliptyczną plagą.

Już od kilku miesięcy myszy dewastują uprawy rolne, a straty szacowane są w milionach dolarów.

Władze Australii mówią o pladze i wyliczają, że na jeden hektar pola przypada od 800 do 1000 tych gryzoni.

Widok gryzoni stał się powszedni także w miastach. Szukają one pożywienia w siedliskach ludzkich. Ich odchody są wszędzie: w kuchni, w pokojach dziecięcych, a nawet w łóżkach.

Eksperci obawiają się, że za myszami pojawią się węże, dla tych te gryzonie są idealnym pożywieniem.

;-)

 

Źródło: PAP

Australia – Ogromna plaga myszy w stanie Nowa Południowa Walia, niszczą uprawy, artykuły spożywcze w sklepach, a nawet chodzą po ciałach pacjentów w szpitalu

Australia – Myszy spowodowały dwie duże awarie telekomunikacyjne w Nowej Południowej Walii, przegryzły dwa włókna światłowodowe w kablu biegnącym w okolicy Gór Śnieżnych, nie działał internet i telefonia komórkowa

0 0 votes
Article Rating