Polemika wokół najstarszej kobiety na świecie. Chodzi o Francuzkę Jeanne Calment, która w 1997 roku zmarła – według oficjalnej wersji – w wieku 122 lat. Rosyjscy specjaliści twierdza jednak, że ten rekord to oszustwo.

Naukowcy z Uniwersytetu Moskiewskiego zapewniają, że odkryli, iż w rzeczywistości Jeanne Calment zmarła nie 22 lata temu, ale jeszcze przed II wojną światową. Wtedy podszyła się pod nią jej córka, żeby nie płacić podatku za spadek. I to własnie z powodu tego oszustwa Francuzi zaczęli chwalić się rekordem długowieczności.

Rosjanie twierdzą, że kobieta – uważana dotąd za najstarszą w historii – w praktyce nazywała się nie Jeanne, lecz Yvonne Calment i miała w momencie śmierci „tylko” około 100 lat.

Francuscy naukowcy odpowiadają, że to bzdury. Twierdzą, że kobieta, która zmarła w 1997 roku odpowiadała prawidłowo na pytania, na które odpowiedzi znać mogła tylko Jeanne Calment. Chodziło np. o szczegóły dotyczące dzieciństwa tej ostatniej.

Nie wykluczone jednak są ekshumacja zwłok i dodatkowe badania.

 

 

 

Źródło: rmf24, Reuters