W położonym na południu Holandii Tilburgu doszło do eksplozji w polskim supermarkecie „Warszawa„. Nikt nie ucierpiał. To piąty wybuch w ciągu miesiąca w prowadzonych przez Kurdów polskich sklepach w Holandii – podają media lokalne.

Do poniedziałkowego wybuchu (04.01.2020) w polskim supermarkecie w Tilburgu doszło tuż przed godziną 2.25 – pisze portal „NL Times”. „Eksplozja wywołała mały pożar, zerwała też okiennice z sąsiadującego ze sklepem magazynu” – przekazały lokalne służby. Po niecałej godzinie udało się ugasić ogień, strażacy pozostali na miejscu jeszcze przez kilka godzin, by zabezpieczyć miejsce zdarzenia.

„Nieruchomość została poważnie uszkodzona, fasada uległa zniszczeniu” – poinformowały władze lokalne w oświadczeniu. „Centrum handlowe pozostaje zamknięte, toczy się policyjne dochodzenie” – dodano. Policja prosi o kontakt świadków zdarzenia lub osoby, którym udało się nagrać incydent.

– Jest mi bardzo smutno – powiedział regionalnej telewizji Omroep Brabant właściciel sklepu Taha Mahmoed. – To był piękny sklep, pracowało w nim wiele osób, biznes odnosił sukcesy – mówił wywodzący się z irackiego Kurdystanu mężczyzna.

– Policja jest leniwa, w Aalsmeer i Beverwijk obiecali podjąć jakieś działania. (Ale) nic się nie wydarzyło – dodał Mahmoed. Właściciel supermarketu odnosił się do eksplozji w prowadzonych przez kurdyjskich przedsiębiorców polskich sklepach w Aalsmeer niedaleko Amsterdamu 8 grudnia 2020 r. i w Beverwijk w tej samej aglomeracji, w którym doszło do dwóch wybuchów – 9 i 12 grudnia.

Kolejna eksplozja w polskim sklepie

8 grudnia doszło także do eksplozji w polskim sklepie, również prowadzonym przez Kurdów, w Heeswijk-Dinther w Brabancji Północnej – tej samej prowincji, w której położony jest Tilburg. Wszystkie uszkodzone w 2020 r. sklepy nosiły nazwę „Biedronka”, ale nie były związane ze znaną w Polsce siecią marketów.

Według Omroep Brabant placówki w Aalsmeer, Beverwijk i Tilburgu były własnością tej samej rodziny. To już piąty w tym miesiącu wybuch w prowadzonych przez Kurdów polskich sklepach w Holandii – zauważa „NL Times”. Portal przypomina, że już po poprzedniej serii wybuchów policja informowała, że eksplozje prawdopodobnie są ze sobą powiązane, a władze lokalne Aalsmeer zakazały ponownego otwarcia sklepu w trosce o bezpieczeństwo okolicznych mieszkańców.
ŹródłoPAP
0 0 vote
Article Rating