Torfowiska występują w różnych szerokościach geograficznych – nad polskim wybrzeżem, na skutej lodem Syberii i w górzystych rejonach Papui-Nowej Gwinei. Choć zajmują kilka procent globalnej powierzchni lądowej, to zawierają około 25 procent światowych zasobów węgla w glebie. Ten ogromny zasób węgla nie jest tak bezpieczny, jak sądzili naukowcy.

Torfowiska magazynują duże ilości węgla w wyniku trwającego od tysiącleci procesu gromadzenia się torfu pod ziemią, w warunkach nasycenia wodą.

– W związku z działalnością człowieka torfowiska zmieniają się jednak z pochłaniacza węgla na jego emitenta. Już teraz ze zdegradowanych torfowisk wydostaje się rocznie między 0,5 a 1 gigatoną dwutlenku węgla. To ogromna liczba, stanowi około 5-10 procent globalnego rocznego antropogenicznego ładunku dwutlenku węgla, który dostaje się do atmosfery – mówił badacz torfowisk, profesor Mariusz Lamentowicz z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Dla porównania emisja dwutlenku węgla przez Polskę w 2019 r wyniosła oficjalnie ok. 0,3 gigatony.

Problemem jest jednak fakt, że torfowiska nie są ciągle uwzględniane w modelach systemowych Ziemi (Earth System Models – ESMS), a więc w modelach używanych do prognozowania przyszłych zmian klimatu. Na problem ten zwrócił uwagę w grudniu w „Nature Climate Change” interdyscyplinarny, międzynarodowy zespół 69 naukowców, w tym prof. Lamentowicz.

Pożary, melioracje, globalne ocieplenie

Co sprawia, że torfowiska uwalniają do atmosfery coraz więcej dwutlenku węgla? Według autorów artykułu są to choćby katastrofalne w ostatnich latach pożary torfu, podczas których węgiel, gromadzony przez setki czy tysiące lat w tkankach roślin, gwałtownie idzie z dymem.

Kolejnym czynnikiem są zmiany w użytkowaniu ziemi. Systemy rowów melioracyjnych sprawiają, że torfowiska są osuszane i nie są w stanie utrzymać zmagazynowanego węgla. Kolejnym problemem są wylesienia, które dotyczą choćby torfowisk w Puszczy Amazońskiej czy Indonezji, odwadnianych i przekształcanych w plantacje palmy olejowej. Takie nowe sposoby użytkowania ziemi sprawiają zaś, że cennych terenów torfowisk ubywa.

Jeszcze innym problemem jest topnienie – wraz ze zmianami klimatu – pokrywającej torfowiska wieloletniej zmarzliny (np. na Syberii czy w północnej Kanadzie). W efekcie torf, który był dotąd przez dziesiątki tysięcy lat uwięziony w lodzie – jest zalewany wodą. Jeśli jest jej za dużo – torfowisko zaczyna uwalniać dużo metanu, który jest gazem cieplarnianym agresywniejszym, niż dwutlenek węgla.

Zagrożenie pożarowe na torfowiskach (Maciej Zieliński/PAP)

Jednocześnie niektóre torfowiska zalewane są przez morza i oceany w związku z podnoszeniem się poziomu wody. W ten sposób tereny torfowisk są rozmywane i tracą swoją funkcję aktywnego magazynu węgla.

Zagrożenie pożarowe na torfowiskach (Maciej Zieliński/PAP)

Torfowiskom nie sprzyja również podnoszenie się temperatury powietrza i malejący poziom wód gruntowych (warunki do rozwoju torfowisk są coraz gorsze), a także większa ilość zanieczyszczeń związkami azotu czy pyłami.

Ochrona torfowisk

Prof. Lamentowicz zaznacza jednak, że podejmowanie działań na rzecz ochrony torfowisk pozwala – przynajmniej częściowo – znów uczynić z nich sprzymierzeńców w walce ze zmianami klimatu. Takimi rozwiązaniami są choćby działania na rzecz restytucji terenów podmokłych czy projekty na rzecz tamowania niepotrzebnych rowów melioracyjnych.- Torfowiska już teraz wynoszą do atmosfery duży ładunek węgla, którego jeszcze nikt dobrze nie oszacował. To zaś powinno być brane pod uwagę w kontekście działań na rzecz zmniejszania emisji dwutlenku węgla – tłumaczył prof. Lamentowicz.

Wyjaśniał jednak, że na razie ogólnopolski kompleksowy monitoring torfowisk nie istnieje. – Prowadzone są jedynie badania oparte na krótkotrwałych projektach naukowych. Jednocześnie istnieje pilna potrzeba wykonania nowoczesnych badań, które pokażą, ile węgla spoczywa w polskich torfowiskach, a ile wydostaje się do atmosfery – mówił prof. Mariusz Lamentowicz.

– Nauka o torfowiskach jest krytycznym obszarem badawczym, który wymaga dalszego wsparcia politycznego, finansowego, abyśmy mogli zrozumieć związki między torfowiskami, węglem a klimatem, także w kontekście społeczno-gospodarczym – podsumował naukowiec.

 

 

Źródło: PAP
0 0 votes
Article Rating