Awaria sieci energetycznej w Londynie i innych częściach Wielkiej Brytanii doprowadziła w piątek wieczorem do poważnych zakłóceń w działaniu kolei oraz metra. Awaria miała również wpływ na działanie sygnalizacji świetlnej, co zakłócało ruch na drogach.

Problem dotyczył nie tylko Londynu, ale również południowo-wschodniej i północno-zachodniej części Anglii oraz Szkocji. W efekcie, bez prądu pozostało prawie milion osób.

Awaria w Wielkiej Brytanii

Firma National Grid, która zajmuje się przesyłem energii elektrycznej w Anglii i Walii, podała, że wystąpiły „problemy z dwoma generatorami energii”. Awaria została już usunięta.

W trakcie jej trwania internauci w mediach społecznościowych publikowali między innymi zdjęcia z jednej z linii metra, pokazując ciemny pociąg, który stoi w tunelu. Wstrzymano także ruch pociągów Thameslink, które obsługują między innymi lotniska Luton i Gatwick.

Niektóre osoby zareagowały z humorem na awarię, jak na przykład brytyjska pisarka Emma Clarke.

„Czy przez odcięcie od zasilania ktoś próbował naprawić Wielką Brytanię, wyłączając i włączając ją ponownie?” – zapytała we wpisie zamieszczonym na Twitterze.

Inni wskazywali, że to tylko zalążek problemów w obliczu jakich stanie Wielka Brytania, jeśli wyjdzie z Unii Europejskiej bez umowy handlowej.