​52-latka Amerykanka od kilku lat miała katar. A przynajmniej tak myślała. Kiedy przypadłość się pogorszyła, poszła do specjalistów. Dowiedziała się, że z nosa cieknie jej płyn mózgowo-rdzeniowy.

Kendra Jackson w 2013 roku miała poważny wypadek samochodowy. Pamiętała, że uderzyła wtedy głową w deskę rozdzielczą. Po tym wypadku zaczął jej dokuczać katar. Miałam istny wodospad z nosa. Czasem czułam, że cieknie mi także do gardła – opowiada. Najgorsze były jednak noce, gdyż przez katar nie mogła spać. Byłam jak zombie – dodaje.

Kobieta dodatkowo często kaszlała i cierpiała na migrenę. Lekarze jednak ciągle twierdzili, że Jackson ma alergie i musi się do nich przyzwyczaić.

Dopiero, gdy kobieta zobaczyła się z kilkoma specjalistami z Omaha, dowiedziała się, co jej tak naprawdę dokucza. Okazało się, że z nosa ciekł jej płyn mózgowo-rdzeniowy. Podczas wypadku w czaszce zrobiła się dziura, przez którą wypływał on do nosa. I tak cały czas, przez ponad trzy lata. Dziennie traciła około pół kubka płynu mózgowego. Przez tę sytuację mogło dojść do poważnych infekcji.

Chirurdzy przeprowadzili zabieg, by naprawić uszkodzenia w czaszce. Według włodarzy szpitala, kobieta dobrze reaguje na leki i wszystko wygląda „bardzo obiecująco”.

 

 

Źródło: twojezdrowie.rmf24, Reuters, https://www.buzzfeed.com/theresatamkins/runny-nose-cerebrospinal-fluid-leak?utm_term=.ojBO9wb4q#.ehaYW5eEP

 

0 0 vote
Article Rating