Irańskie media państwowe poinformowały w piątek o pożarze tankowca z tego kraju niedaleko portu Dżedda w Arabii Saudyjskiej. Władze w Teheranie mówią o „ataku terrorystycznym” na jednostkę znajdującą się na wodach Morza Czerwonego.

W pierwszych informacjach pojawiających się od piątkowego poranka anonimowe źródło cytowane przez irańską agencję prasową ISNA przekazało, że tankowiec należący do państwowego przedsiębiorstwa naftowego National Iranian Oil Company (NIOC) został uszkodzony i z jego zbiorników wydobywała się do morza ropa.

– Nasi eksperci uważają, że doszło do ataku terrorystycznego – stwierdził cytowany informator.

Władze NIOC w komunikacie na swojej stronie internetowej napisały wprost, że w statek „uderzyły dwa pociski” i zniszczyły „dwa zbiorniki” tankowca.

– Tankowiec nadal znajduje się na Morzu Czerwonym, ale zmieni trasę – przekazał przedstawiciel właściciela cytowany przez agencję. – Żaden kraj nie zaoferował pomocy – dodał.

Do incydentu doszło około 100 km od portu Dżedda, w środkowej części Morza Czerwonego, między Arabią Saudyjską, Egiptem i Sudanem.

Agencja prasowa Nour mająca powiązania z irańską Gwardią Rewolucyjną poinformowała, że załoga statku jest bezpieczna.

Agencja prasowa IRNA przekazała około trzy godziny po pierwszych doniesieniach w sprawie domniemanego ataku, że wyciek ropy z tankowca został „opanowany”.

V Flota Marynarki Wojennej USA, która działa w regionie, „wie o doniesieniach medialnych na temat irańskiego tankowca, ale nie ma więcej informacji w tej sprawie” – przekazał rzecznik floty porucznik Pete Pagano, na którego powołuje się Reuters.

Zdjęcie mające pokazywać część pokładu tankowca udostępnione przez irańską telewizję Irib

Wczesnym popołudniem ministerstwo spraw zagranicznych Iranu poinformowało, że doszło do ataków na irański tankowiec Sabiti na Morzu Czerwonym. Tankowiec, który w ciągu pół godziny trafiono dwukrotnie, został uszkodzony. W sprawie wszczęto śledztwo.

– Ci, którzy stoją za atakiem, odpowiadają za konsekwencje tych niebezpiecznych poczynań, w tym niebezpieczne dla środowiska zanieczyszczenie – oświadczył rzecznik irańskiego MSZ Abbas Musawi.

Atak na irański tankowiec

Jak przypomina agencja Reutera, napięcia między Iranem i Arabią Saudyjską wzrosły w ostatnim czasie, po przeprowadzeniu ataków na instalacje naftowe jednej z największych firm wydobywczych na świecie – Aramco.

Saudyjski ośrodek został zbombardowany, przez co królestwo straciło w ciągu niemal dwóch tygodni ogromne zyski, które przynosiło mu produkowanie przez Aramco prawie sześciu milionów baryłek ropy dziennie.

Jak podaje Reuters, to pięć procent światowego wydobycia tego surowca.

Zdjęcia satelitarne rafinerii koncernu Aramco w Bukajk po ataku z 14 września 2019 roku

Zdjęcia satelitarne rafinerii koncernu Aramco w Bukajk po ataku z 14 września 2019 roku

 

 

Źródło: Reuters, PAP