22 osoby zginęły w niedzielę w wypadku autokaru turystycznego, który stoczył się do wąwozu w północno-zachodniej Tunezji – poinformowały władze tego kraju. 21 osób zostało rannych.

Do katastrofy doszło na drodze do miasta Ain Darahim w rejonie Ain Sanusi. Jak poinformowało tunezyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych 43 osoby jechały autokarem, który w pewnym momencie wypadł z trasy, przerwał żelazne barierki ochronne i wpadł do wąwozu. Wszyscy pasażerowie byli obywatelami Tunezji.

Górzysty region Ain Draham, w pobliżu granicy z Algierią, jest bardzo popularny wśród tunezyjskich turystów, którzy o tej porze roku często spędzają tam weekendy. Infrastruktura turystyczna w tym rejonie jest jednak przestarzała, przez co nierzadko dochodzi tam do wypadków.


Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tunezja jest w Afryce Północnej drugim krajem po Libii z najwyższym wskaźnikiem śmiertelności w ruchu drogowym.

 

Rosja

Do tragicznego wypadku doszło na drodze ze Sreteńska do Czyty w Rosji. Autobus wiozący 43 pasażerów zjechał z szosy na moście, przerwał barierki i runął do rzeki Kuenga. Zginęło 19 osób, 22 odniosły rany – podały władze Kraju Zabajkalskiego.

Jak podają rosyjskie agencje informacyjne, wstępne dochodzenie wskazuje, że awarii uległo przednie koło autokaru Kia Grandbird, wyprodukowanego w Korei Południowej. Pojazd wypadł w trasy i runął z mostu. W zamarzniętej rzece wylądował kołami do góry, przez co zmiażdżeniu uległa cała kabina pasażerska.

Zginęło 19 osób, rannych zostało 22. Na miejscu wypadku cały czas trwa akcja ratunkowa.

Właścicielem autokaru jest prywatna firma transportowa, zajmująca się organizacją wycieczek i przewozami okazjonalnymi – poinformowały regionalne struktury ministerstwa ds. obrony cywilnej, sytuacji nadzwyczajnych i likwidacji skutków klęsk żywiołowych w Czycie.
Do wypadku doszło w odległości 60 km od Sreteńska w Kraju Zabajkalskim, ok. 4900 km na wschód od Moskwy.

 

 

Źródło: PAP