Sroga zima w rejonie Władywostoku nie jest rzadkością, nawet w listopadzie, ale obecne warunki pogodowe są tak ekstremalne, że władze rosyjskiego miasta w Kraju Nadmorskim zdecydowały o wprowadzeniu stanu wyjątkowego. Setki tysięcy mieszkańców regionu nie mają ogrzewania, a skute lodem drogi są nieprzejezdne.

W całym Kraju Nadmorskim spadło tyle śniegu, ile zazwyczaj przez półtora miesiąca. Od nocy ze środy na czwartek (18/19 listopada) pada także marznący deszcz. Grubość warstwy lodu na liniach elektrycznych i drzewach sięga 12 milimetrów. Słupy i przewody nie wytrzymują ciężaru. Sytuację utrudnia silny wiatr, który w samym Władywostoku powalił 4,5 tysiąca drzew.

Bez ogrzewania pozostawało w piątek niemal 250 tysięcy mieszkańców Kraju Nadmorskiego, 120 tysięcy ludzi nie miało elektryczności. Brak prądu sprawił, że w wielu miejscach przestały działać pompy zimnej i gorącej wody. Władze Władywostoku wprowadziły stan wyjątkowy.

Wstrzymany ruch

Lód skuł drogi i samochody. Wstrzymano kursowanie promów, odwołano wiele rejsów lotniczych, nie kursują autobusy pomiędzy miastami, a także tramwaje i trolejbusy we Władywostoku.

Pojawiły się również problemy z zasięgiem telefonii komórkowej.

 

Prawdziwe szczęście

Mieszkaniec Władywostoku na Dalekim Wschodzie Rosji może mówić o prawdziwym szczęściu. Kiedy czyścił zaśnieżony samochód, na auto runęła betonowa płyta. Na szczęście chwilę wcześniej zdążył odsunąć się od auta.

Do incydentu doszło w czwartek rano 19 listopada. Nagranie z kamery monitoringu zainstalowanej na budynku zostało rozpowszechnione w mediach społecznościowych. Widać na nim mężczyznę, czyszczącego samochód ze śniegu. Auto jest zaparkowane w pobliżu klatki schodowej. Chwilę później mężczyzna podnosi głowę i ucieka, a na auto spada betonowa płyta.

Właściciel samochodu, Aleksander Żuk, mówił telewizji 360, że udało mu się uciec, ponieważ usłyszał jakiś „grzechot z góry”. – Spojrzałem w górę i zobaczyłem betonowy blok lecący w dół – mówił. Płyta runęła z dachu dziewięciopiętrowego budynku.

„Poszkodowany kupił samochód zaledwie dwa tygodnie temu” – poinformował portal Wostok-Media po rozmowie z Aleksandrem.

Mężczyzna przekazał, że po incydencie internauci zaczęli przekazywać mu niewielkie kwoty pieniędzy na zakup nowego samochodu. W ciągu kilku godzin zgromadziło się kilka tysięcy rubli. Nagrał wideo, w którym podziękował wszystkim za wsparcie.

„Wiadomo już, że z dachu budynku spadł fragment komina wentylacyjnego. Pociągnęły go oblodzone przewody sieci internetowej. Aleksander planuje pozwać do sądu firmę zarządzającą, by zrekompensować straty. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zdarzenia” – podała telewizja Pierwyj Kanał.

 

Źródło: PAP, ENEX
5 2 votes
Article Rating