2019 był we Włoszech czwartym najcieplejszym rokiem od 1800 roku. Gorąca jesień, a także zima z wysoką temperaturą, mają fatalny wpływ na uprawy.

Jak podaje włoski krajowy związek rolników (Coldiretti), tegoroczne święta Bożego Narodzenia we Włoszech zamykają rok 2019, który został uznany za jeden z czterech najgorętszych od 1800 roku. Średnia temperatura z pierwszych 11 miesięcy roku była wyższa o 0,88 stopnia od średniej historycznej.

Więcej gwałtownych zjawisk

Mamy zimę, ale jesień też była we Włoszech gorąca. Temperatura była wyższa o 1,39 stopnia od średniej sezonowej. Ponadto podczas tegorocznej jesieni notowano w kraju średnio cztery oberwania chmury dziennie. O prawie jedną piątą – w porównaniu z rokiem 2018 – wzrosła zaś liczba burz, trąb powietrznych i gradobić. Rolnikom przyniosło to straty w wysokości setek milionów euro.

Jak podaje na Facebooku Włoskie Stowarzyszenie Meteorologiczne NIMBUS, powołując się na dane Narodowego Instytutu Badań Meteorologicznych, w nocy z 24 na 25 grudnia tuż po północy w Turynie termometry pokazały 17,4 stopnia Celsjusza. To największa wartość temperatury, jaką zarejestrowano od 1865 roku w tym okresie nie tylko w nocy, ale również za dnia. Zdaniem meteorologów NIMBUS, do tej anomalii z pewnością przyczyniły się zmiany klimatyczne spowodowane działalnością człowieka.

 

Kwitną grusze, dojrzewają brokuły

Rolniczy związek zauważył, że efekty rekordowego ciepła mają wyraźny wpływ na naturę, w której nie ma już takich pór roku jak w przeszłości. Jako przykład podaje się Apulię na południu kraju, gdzie w wysokiej, niemal wiosennej temperaturze zakwitły właśnie grusze, a rolnicy zbierają w grudniu przedwcześnie dojrzałe brokuły, kalafiory, seler, pietruszkę, koper rzymski, cykorię czy boćwinę.

Temperatura we Włoszech o godzinie 0.30 25 grudnia 2019 roku (wetteronline.de)

Niepokój budzi możliwość raptownego spadku temperatury, bo to – jak ostrzegli eksperci – będzie mieć katastrofalne skutki dla upraw i zbiorów na wiosnę oraz latem.

– Włoskie rolnictwo musi coraz częściej stawiać czoła skrajnym zjawiskom – podkreślił związek. Wiele z nich, zaznaczył, ma gwałtowny charakter, co stało się już normą.

Podczas dyskusji na temat wyraźnych zmian klimatycznych zwrócono uwagę na to, że wraz z nimi zmienia się metoda produkcji wina. Coraz więcej winorośli w Trydencie i Górnej Adydze z powodu temperatury przenosi się wyżej na wysokość 800 metrów nad poziomem morza.

Źródło: PAP, ANSA