Zaginiony boeing 777 należący do Malaysia Airlines z 239 osobami na pokładzie mógł rozbić się jeszcze na terytorium Malezji – podał dowódca wietnamskiej marynarki, powołując się na dane dostarczone przez malezyjskie ekipy ratunkowe. Linie lotnicze straciły kontakt ze swoim samolotem dwie godziny po tym, jak wystartował z Kuala Lumpur do Pekinu. Na jego pokładzie było 239 osób. Trwają poszukiwania wraku.

– Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby znaleźć samolot. Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby każdy możliwy zakamarek został sprawdzony – powiedział malezyjski minister transportu Hishamuddin Hussein w czasie konferencji prasowej na lotnisku w Kuala Lumpur. – Czekamy na informacje od malezyjskiego wojska. Oni czekają na dane od strony wietnamskiej – dodał.

Jeśli katastrofa się potwierdzi, będzie to najtragiczniejszy od 19 lat wypadek z udziałem Boeinga 777-200ER.

Rozpłynął się na 35 tys. stóp, czyli na 10.7 km

Linie lotnicze poinformowały, że pilot przed zniknięciem z radarów samolotu nie wysłał sygnału SOS, stąd nie wiadomo dokładnie, gdzie doszło do katastrofy. Według ostatnich danych, samolot osiągnął wysokość 35 tys. stóp. Co działo się później – nie wiadomo.

Admirał wietnamskiej floty Ngo Van Phat podał, że Boeing 777 mógł runąć do Morza Południowochińskiego ok. 250 km od wyspy Tho Chu. Miejsce katastrofy ustalono wyliczając prędkość i ostatnią znaną lokalizację maszyny.

Wcześniej malezyjskie media, cytując admirała, podały, że samolot rozbił się na wietnamskich wodach. Phat powiedział, że przeinaczono jego słowa.

Runął do morza?

– Tajskie i malezyjskie ekipy ratunkowe zostaną lepiej rozmieszczone, żeby skutecznie poprowadzić akcję ratunkową. Wietnamskie okręty stacjonujące w pobliżu wyspy Phu Quoc są gotowe wesprzeć działania, jeśli zajdzie taka potrzeba – powiedział. Phat.

Dotychczas nie ustalono dokładnej lokalizacji katastrofy. Nie dotarto także do wraku.

Jak podały w oświadczeniu linie lotnicze, samolot po raz ostatni skontaktował się z wieżą kontroli lotów ok. 120 mil morskich na wschód od malezyjskiego miasta Kota Bharu.

 

Pierwsze doniesienia mówiły o tym, że maszyna rozbiła się u wietnamskich wybrzeży. Wyspy Tho Chu i Phu Quoc leżą na południowy zachód od Wietnamu.

Zaginął w środku nocy

W oświadczeniu Malaysia Airlines napisano, że samolot, na którego pokładzie jest 227 pasażerów i 12 członków załogi, zniknął w sobotę o godzinie 2:40 czasu lokalnego (19:40 polskiego). Polskie MSZ poinformowało, że wśród pasażerów nie było obywateli polskich.

Przewoźnik współpracuje z lokalnymi władzami w celu ustalenia pozycji samolotu i przy przygotowywaniu ewentualnej akcji ratunkowej.

– Na pokładzie było 239 osób z 14 krajów, w tym z Włoch, Chin, Francji i Stanów Zjednoczonych. Kapitan spędził w powietrzu 18 tys. godzin – powiedział na konferencji prasowej przedstawiciel Malaysia Airlines. – Wysłaliśmy ekipy ratunkowe, które mają znaleźć ten samolot – dodał.

To już druga katastrofa tego modelu Boeinga w krótkim czasie. Latem zeszłego roku należąca do Asiana Airlines maszyna rozbiła się na płycie lotniska w San Francisco.

Źródło: reuters,tvn24

Polecane: