Wzdłuż wybrzeża Stanów Zjednoczonych przetacza się burza tropikalna Joaquin. W środę jej siła wzrosła, skutkując ostrzeżeniami wydanymi przez Narodowe Centrum Huraganowe (NHC) dla środkowych Bahamów.

Burza tropikalna Joaquin kieruje się na Bahamy

Burza tropikalna Joaquin znajduje się na wschód od Bahamów. Prognozy zapowiadają wzrost jej intensywności w ciągu kilku dni do huraganu kategorii pierwszej w skali Saffira-Simpsona z wiatrem sięgającym 145 km/h.

Długoterminowe modele nie wskazywały jednoznacznie kierunku przemieszczania się cyklonu. Kierując się na północ, może zarówno pozostać na morzu, jak i przetoczyć się przez wyspy Outer Banks w Karolinie Północnej zanim nadciągnie nad północno-wschodnie wybrzeże USA.

Wzrost intensywności cyklonu

Pierwszym czynnikiem, który może wzmocnić potencjał burzy tropikalnej, są ulewne deszcze nad północnymi Appalachami i północną Nową Anglią. W ciągu najbliższych 2-3 dni mogą sprawić, że Joaquin przybierze na sile, co może skutkować powodziami.

Ponadto w miarę zbliżania się do Wysp Bahama cyklon będzie przekraczał wody o temp. 30 st. C – najwyższej od początku pomiarów w 1880 roku. A kontakt z ciepłą wodą może w krótkim czasie zwiększyć intensywność burzy.Joaquin w tegorocznym sezonie huraganowym jest już dziesiątą burzą tropikalną, której nadano imię. Uformowała się na wschód od Bahamów w poniedziałkowy wieczór i przemieszczała w kierunku południowo-zachodnim, a jej zasięg wynosił 150 km od oka cyklonu.

Słaby sezon

Całoroczna prognoza rządowa na rok 2015 przewidywała słabszy niż zwykle sezon huraganowy na Atlantyku z 6-10 burzami tropikalnymi i najwyżej czterema huraganami z prędkością wiatru 119 km/h. Do tej pory powstały tylko dwa huragany – Danny i Fred, które osłabły jeszcze na morzu.

Przyczyną słabszego w tym roku sezonu jest zjawisko El Nino, które wpływa na ocieplenie wód Pacyfiku, co z kolei ma odzwierciedlenie w cyrkulacji wiatrów i sprawia, że powstawanie huraganów na Atlantyku i w rejonie Karaibów jest mniej prawdopodobne.

Polecane: