Intensywne opady deszczu od kilku dni nękają Grecję. Sytuacja najgorzej wygląda na Krecie, gdzie w wyniku ulew pojawiły się powodzie błyskawiczne. To już trzecia powódź od połowy lutego na tej wyspie.

Sobotnie obfite opady deszczu doprowadziły do zalania dróg i mostów w regionie Heraklion na Krecie. W sąsiedniej jednostce administracyjnej – Lasithi – wody powodziowe uwięziły kilka osób w domach.

W poniedziałek służby ratownicze wypompowywały wodę z budynków, hoteli i domków letniskowych.

Powodzie zniszczyły wiele hektarów pól uprawnych i kilometry dróg. Dodatkowe zniszczenia pojawiły się w wyniku osuwisk wywołanych opadami deszczu. Manolis Kokosalis, burmistrz gminy Archanes-Asterousia, gdzie pojawiły się największe szkody, stwierdził, że najgorzej sytuacja wyglądała w wioskach Pyrgos, Harakas i Sampania.

Nie pojawiły się żadne doniesienia o rannych ani ofiarach śmiertelnych.

Nie tylko Kreta

Nie tylko Kreta doświadczyła gwałtownej pogody. Zniszczenia odnotowano również w Attyce – szczególnie w miastach Neos Voutaz i Mati oraz w Peloponezie. Bardzo źle było w miejscowościach Saronida, Keratea, Anthousa, Porto Rafti i Kakia Thalassa, w których w ubiegłym roku doszło do poważnych pożarów.

Kolejna w sezonie

Burmistrz Kokosalis prosił wszystkich obywateli, aby unikali podróży i zachowywali ostrożność. Prognozy mówią, że taka pogoda może utrzymać się jeszcze we wtorek.

Kreta jest największą i najbardziej zaludnioną wyspą grecką. Jest także 88. największą wyspą na świecie i piątą co do wielkości wyspą Morza Śródziemnego, po Sycylii, Sardynii, Cyprze i Korsyce. Od połowy lutego na Krecie pojawiły się już trzy powodzie błyskawiczne.

 

Źródło: ENEX, vanguardngr.com, sott.net, tvnmeteo