We wtorek wybuch groźny pożar składowiska odpadów w okolicach Jakubowa koło Głogowa i Polkowic na Dolnym Śląsku. Płoną niebezpieczne substancje oraz pobliski las. Zagrożony jest także jeden z szybów KGHM.


Według informacji podanych przez strażaków ogień znajduje się na obszarze 2 ha. Na terenie objętym ogniem znajduje się 1700 pojemników z chemikaliami. Ogień szybko się rozprzestrzenia, a pojemniki wybuchają. Z ogniem walczy ponad 30 zastępów straży pożarnej.

Dym widoczny jest z kilkunastu kilometrów. Ogniem zajął się już pobliski las, a w tym rejonie znajduje się też szyb św. Jakuba należący do KGHM. Jeszcze przed godziną 16:00 przedstawiciel kopalni zapewniał, że zagrożenia na razie nie ma. Jednak ostatecznie decyzję o profilaktycznym wywiezieniu 340 górników z  kopalni. Rzecznik podkreślił, że nie jest to ewakuacja.

Z ogniem walczą również samoloty gaśnicze. Wezwano też specjalistyczną grupę chemiczną, która sprawdzi, czy nie ma zagrożenia dla pobliskiej wsi. Jeżeli pożar będzie się rozprzestrzeniał, to zagrożone będą pobliskie budynki mieszkalne. Z tego powodu strażacy nie wykluczają, że konieczna będzie ewakuacja.

Służby informacje o pożarze w Jakubowie otrzymały ok. godz. 14:00.

Składowisko nielegalne

Wychodzi na to, że składowisko nie miało pozwolenia na działanie. – To nielegalne składowisko. Urząd gminy podejmował działania. Dzierżawca tego prywatnego terenu do końca marca 2017 roku miał wywieźć odpady, jednak nie stosował się do wydawanych decyzji – powiedział Józef Machera, sekretarz gminy Radwanice.

 

Źródło: natemat