NASA poinformowała, że łazik Opportunity znajduje się w samym środku ogromnej burzy pyłowej pokrywającej jedną czwartą planety. Zespół zajmujący się łazikiem stracił z nim kontakt i badacze obawiają się, że maszyna może już nigdy się nie obudzić.

Łazik Opportunity, a właściwie Mars Exploration Rover-B (MER-B), został wyniesiony na orbitę w lipcu 2003 roku. Na Czerwonej Planecie wylądował 25 stycznia rok później. Od tamtego czasu MER-B przesyła bezcenne informacje dotyczące Marsa – jego geologicznej i chemicznej przeszłości.

Opportnity już ponad pięćdziesięciokrotnie przekroczył planowany czas misji, ale obecna burza pyłowa może ją definitywnie zakończyć – obawiają się inżynierowie z NASA.

Opportunity napotkał problemy w ostatnich dniach, gdy przyszło mu zmierzyć się z potężną, marsjańską burzą pokrywającą jedną czwartą planety. Burza ograniczyła światło słoneczne docierające do powierzchni Marsa, nie pozwalając naładować baterii. Obecnie łazik pozostaje w stanie uśpienia. Działa jedynie zegar misji, który regularnie budzi maszynę, by sprawdzić poziom mocy. Zespół z NASA obawia się, że może się już nie włączyć ponownie.

– Jesteśmy zaniepokojeni, ale wciąż mamy nadzieję, że burza szybko przejdzie, a łazik zacznie się z nami komunikować – powiedział John Callas, kierownik projektu Opportunity w NASA Jet Propulsion Laboratory w Pasadenie.

Opportunity dużo widział podczas swojego 14 letniego pobytu na Marsie i nie jest to jego pierwsza burza pyłowa. W 2007 roku, po dużej burzy pyłowej, łazik ucichł na cztery dni. Ale wtedy zespół kontrolujący misję miał władzę nad łazikiem. Cisza była wyborem, próbą zachowania energii. Obecna sytuacja łazika jest inna.

Burza została po raz pierwszy zaobserwowana przez krążącą nad Czerwoną Planetą sondę Mars Reconnaissance Orbiter (MRO) 30 maja i od tego czasu szybko rośnie. Za dwa lub trzy dni najprawdopodobniej obejmie swoimi rozmiarami całą planetę. Burza obejmująca całego Marsa do stosunkowo rzadkie zjawisko. Od kiedy człowiek prowadzi obserwacja Marsa była widziana tylko kilkanaście razy.

– Łazik obecnie znajduje się w kompletnych ciemnościach. Jego poziom mocy gwałtownie spadł – z 645 watogodzin w dniu 2 czerwca do około 22 watogodzin w niedzielę – 10 czerwca – poinformował Callas.

Opportunity powinien obudzić się, gdy tylko dostanie wystarczająco dużo światła słonecznego, aby naładować akumulatory. Wtedy też powinien skontaktować się z NASA. – Obecnie oczekujemy jakichkolwiek sygnałów od łazika – wyjaśnił Callas.

Istnieje jednak obawa, że poziom mocy Opportunity jeszcze bardziej spadnie. Łazik może stracić zdolność do zasilania wewnętrznego zegara. To by znacznie skomplikowało wysiłki naprawcze. A jeśli baterie przez dłuższy czas pozostaną wyłączone – mogą zamarznąć tym samym kończąc misję łazika. A burza wydaje się być intensywna i może potrwać nawet miesiąc.

Ale jak powiedział Callas, naukowcy z NASA są zaniepokojeni, ale są także dobrej myśli. Jest wiele powodów, by sądzić, że łazik się obudzi. Na Marsie zbliża się lato i temperatury zdążyły już podskoczyć. To dobra wiadomość, ponieważ głównym zagrożeniem dla łazika w jego obecnej sytuacji jest zamarznięcie.

Taki los spotkał łazika Spirit – bliźniaczą konstrukcję Opportunity. MER-A, bo tak właściwie nazywał się Spirit przetrwał na Marsie do maja 2011 roku, kiedy to nastąpiła ostatnia próba kontaktu ze strony NASA. Potem agencja ogłosiła misję łazika Spirit za zakończoną. Łazik prawdopodobnie zakopał się w marsjańskim piasku i nie zdołał się już przemieścić, by złapać wystarczająco dużo promieni słonecznych do naładowania baterii.

Seria zdjęć pokazująca, jak zmieniały się warunki wokół Opportunity wraz z nasileniem się burzy, fot. NASA/ JPL-Caltech/TAMU

Zespół z NASA obliczył, że Opportunity nie powinien obecnie odczuwać temperatur niższych niż minus 36 st. Celsjusza. Łazika zaprojektowano tak, by tolerował takie temperatury, co zwiększa szanse na jego przetrwanie. – Paradoksalnie pył łagodzi ryzyko zamarznięcia. Zatrzymuje on nieco ciepła, dzięki czemu Opportunity ma minimalnie wyższą temperaturę – powiedział Callas.

Dzięki zebranym przez Opportunity informacjom naukowcy postawili hipotezy o istnieniu niegdyś wody w stanie ciekłym na Czerwonej Planecie. Później łazik wielokrotnie dostarczał dowody na jej istnienie w przeszłości na tej planecie.

MER-B zebrał też dane dotyczące atmosfery Marsa. Do tego zrealizował szereg obserwacji astronomicznych, których nie dałoby się przeprowadzić z Ziemi. Wykonał i przesłał na Ziemię około 225 tysięcy zdjęć Czerwonej Planety. Wszystkie zostały upublicznione.

Łazik od chwili lądowania w 2004 roku przebył ponad 45 kilometrów. Obecnie znajduje się około jednej trzeciej drogi w dół na wewnętrznej stronie zbocza krateru Endeavour. Zmierza w kierunku kanału nazwanego „Perseverance Valley”.

 

 

 

 

Źródło: The IndependentSpace.com, DziennikNaukowy