Usuwanie nadmiaru żelaza może ograniczać namnażanie opornych na terapię nowotworowych komórek macierzystych (ang. cancer stem cells, CSC), które odgrywają ważną rolę w przerzutowaniu i nawrotach choroby.

Wiedząc, że przez generowanie wolnych rodników przeciążenie żelazem przyczynia się do różnych rodzajów nowotworów, doktorzy Toshiaki Ohara i Takayuki Ninomiya z Uniwersytetu w Okayamie postanowili sprawdzić, czy obniżenie poziomu żelaza wpłynie jakoś na CSC.

Najpierw Japończycy potwierdzili w czasie badań in vitro, że dostawy żelaza prowadzą nie tylko do namnażania CSC, ale i do podtrzymania ich macierzystości. W dalszym etapie badań zespół oceniał skutki podania związków chelatujących żelazo: deferazyroksu i deferoksaminy. Oba tłumiły proliferację mysich CSC. Zabieg ten nie wpływał jednak na fibroblasty towarzyszące nowotworom (ang. cancer-associated fibroblasts, CAF). CAF to komórki odgrywające kluczową rolę w rozwoju choroby. Uważa się, że powstają z CSC.

Japończycy odkryli, że związki chelatujące żelazo wywołują apoptozę, czyli proces zaprogramowanej śmierci komórki. Autorzy raportu z pisma Oncotarget zauważyli też, że deferazyroks i deferoksamina hamują ekspresję markerów macierzystości.

W końcowym etapie eksperymentu ekipa oceniała wpływ związków chelatujących in vivo. I w tym przypadku okazało się, że hamowały one ekspresję markera macierzystości i wzrost guza.

Dr Ohara uważa, że w przyszłości chelatory żelaza mogą uzupełnić standardową chemioterapię.